czwartek, 19 stycznia 2017

Szary ma pingle

Co Was ominęło ostatnimi czasy?
Jedenaste urodziny Szarej Eminencji. Dacie wiarę, że ma już 11 lat? Jak to się stało, że taka młoda matka ma takie stare dziecko? A dziecko to, od tygodnia, okulary nosi.
No poszłam z nim do okulisty, bo od jakiegoś czasu zaczął wyglądać jak Harry z „Trzeciej planety od słońca”.
Tu w ramach ciekawostek opowiem Państwu jak wygląda załatwienie okularów dla dziecka w UK.
Jako że nie bardzo wiedziałam jak się do tego zabrać, udałam się do przychodni, gdzie poinformowano mnie, że badanie wzroku można bezpłatnie i bez żadnego skierowania wykonać w dowolnym zakładzie optycznym. Czekaliśmy na nie całe 5 dni, w tym sobotę i niedzielę. Jak już się doczekaliśmy okazało się, że od moich czasów wiele się zmieniło. Otóż ku mojemu zaskoczeniu pani okulistka nie kazała zakryć Szaremu łapą raz jednego, raz drugiego oka i przeczytać literki z tablicy, tylko tak po ludzku ściągnęła spod sufitu trzy machiny prosto z NASA i po chwili stwierdziła, że fakt, trochę krótkowzroczny jest, ale bez tragedii. Kamień z serca, bo po syfie jaki ma w pokoju i zdziwieniu jakie prezentuje, gdy drę mordę, że ma posprzątać, skłonna byłabym sądzić, że naprawdę mało co widzi.
Dalej to poszliśmy wybrać mu oprawki, a Szary błysnął geniuszem przy panu, który miał nam w tym pomóc. Przymierzył pierwszą parę, drugą, trzecią, po czym rzekł poważnie „oprawki jak oprawki, ale najgorzej, że w tych szkłach nic lepiej nie jest”. Pogłaskałam go tylko po główce, tym bardziej doceniając, że za chwilę zajmie pierwsze miejsce w szkolnym turnieju szachowym, kazałam skupić się na kształcie, a panu, który zaczął mu się dziwnie przyglądać bezgłośnie powiedziałam, że syn jest adoptowany.
Wracając do tematu- oprawki to niesamowicie ważna sprawa. Wiem to od drugiej klasy podstawówki, czasu, w którym nabyłam swoje pierwsze okulary. Moja mama wówczas tego niestety nie wiedziała, toteż nie Jurek Owsiak, a ja, 25 lat temu, byłam prekursorem noszenia wielkich czerwonych pingli w grubej oprawce. Jaka szkoda, że na nie niechcący usiadłam. I ponownie, jak wróciły z naprawy. Za trzecim razem matka uznała, że plastiki są robione fajansiarsko i kupiła mi dla odmiany okulary cienkie, metalowe. Już nie wyglądałam jak Owsiak. Wyglądałam jak John Lennon. Podczas jednej z przeprowadzek rąbnięto mi wszystkie albumy ze zdjęciami. Czasem się z tego cieszę.
Koniec końców wybraliśmy jedne niebieskie i zapasowe czarne- nie za grube, nie za chude. Ja byłam za czarnymi okrągłymi, ale Szary powiedział, że będzie wyglądał jak John Lennon. Na litość Bobra, jaki współczesny 11-latek wie kim był John Lennon?! Wyglądałby po prostu jak Harry Potter. Ostatecznie stanęło jednak na klasycznych, prostokątnych ramkach. Potem popatrzyłam na cenę oprawek i stwierdziłam, że najbardziej w ciąży to brakuje mi piersiówki. Ale fajne są, dobrze w nich wygląda. Chciałam mu nawet zdjęcie zrobić, ale jeszcze specjalnie przyzwyczajony nie jest, nie czuje się swobodnie i na wszystkich 30 fotach wygląda jak byśmy go bili. Cały czas tłumaczę mu jak ważne jest to, aby je nosił. Ja przez swoje zaniechania do tej pory jak widzę posła Piętę w telewizji wysyłam sms o treści "POMAGAM". Taki mam słaby wzrok. 
Okulary były gotowe za równy tydzień. Czekały na nas w ładnych, firmowych etui. Opanowałam drżenie powieki, wyciągnęłam portfel, a miły pan powiedział „nie, nie, nie, całość pokrywa NHS”. A ja poczułam, jak zwykle w takich momentach, że kocham Anglię i że se kiedyś wytatuuję Elżbietę na klacie albo na całych plerach.
W domu dałam Szaremu ściereczki do czyszczenia i powiedziałam mu cały okularowy dekalog. Wiecie, że ma je koniecznie zdejmować przed snem, że jak znowu zacznie mrużyć oczy to znaczy, że są brudne i ma je przetrzeć. Że ma je zawsze odkładać do tego ładnego, firmowego etui. I przede wszystkim, że w okularach nie można się bić. W razie czego ma się najpierw przeciwnikowi dobrze przyjrzeć, zdjąć pingle i lać na pamięć. W razie rażącej przewagi przeciwnika natomiast, ma nie być głupi, ma pingli nie zdejmować, tylko właśnie przytrzymywać na nosie krzycząc „tych w okularach się nie bije”. Nie wiem ile z tego zrozumiał, ale czytałam mu od wczesnego dzieciństwa „Mikołajka”, więc coś tam z historii z Ananiaszem mu chyba w głowie zostało.
Tymczasem wrzucę Państwu zdjęcie tortu. Wiem, wiem, Buddy Valastro ze mnie. Tyle tylko, że się inspiruję netem i zatrudniam nieletnich do roboty i wujowo im płacę. Znaczy taki chiński Buddy Valastro ze mnie ;) 


10 komentarzy:

  1. E no weź przestań, tort pierwsza klasa :) W temacie oprawek, też planuję zmianę ale mnie ani NSH ani NASA ani nawet Jaśnie Nam Panujący Prezes nie chcą kupić :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, w sumie to ja wiem jak ten tort wygląda, ale i tak będę udawała, że zasłużyłam na komplement. A co mi tam :D

      Usuń
  2. Nie chcesz nas przypadkiem zaprosić na kawę? Wpadlibyśmy, nawet niekoniecznie zajmując Wam miejsce i czas... tak na wycieczkę okularową.... Nas troje i pięć par okularów....

    Pzdr Izumi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dupa blada, Izumi. Właśnie mi na fejsie napisali, że tak dobrze, to mają tylko dzieciaki do 16 roku życia. No chyba, że się dziennie dalej uczą, to do 19. Dorośli bulą, zniżki są tylko w przypadku straty pracy, zdaje się, astygmatyzmu i czegoś tam jeszcze. A tak, to trzeba łapać promocje, np. badanie wzroku gratis+ ileś tam procent rabatu na okulary, a ceny takich nie- babcinych to ponoć od 200 funtów się zaczynają...

      Usuń
    2. Nie do konca to prawda. Tobie tez raczej na razie bulenie nie grozi przy licznej rodzinie i srednich nazwijmy to, zarobkach wspartych benefitami. Aha, i jak masz jakies zeby do leczenia to zrob to poki jestes w ciazy, bo jest za darmo. Zreszta, poczytaj tutaj: http://www.nhs.uk/NHSEngland/Healthcosts/Pages/help-with-health-costs.aspx
      P.S. Z zyczliwosci pisze bo pomoc chce, nie zlosliwie. Zeby nie bylo.

      Usuń
    3. Na Bobra, Iwonka, a Ty skąd znowu wiesz jakie ja mam zarobki i jakie benefity dostaję? :D Kufa, nie wiedziałam, że to Ty mi te przelewy za artykuły robisz! Dzięki! :D Poczytam i zrobię za darmo, bo jak za darmo nie zrobię, to będę później musiała obcęgami rwać, jak zapomnisz zrobić mi przelew :D

      Usuń
  3. I ja trochę zazdraszczam, ale nie opłat, chociaż wstyd przyznać ile płaciłam, ale tego tortu. Ja tylko z plasteliny mogłabym zrobić, ale potem harcerski drąg podwieszony nad dołem, zdałby egzamin. Nie wiem tylko co z niesprawnymi babciami zrobić, bo we dwie w klo nie dadzą rady. Prysznic też tylko jeden....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, czyli jakaś sprawiedliwość na świecie istnieje ;) Skoro jesteś tak niesamowicie utalentowana, to daj innym babom mieć satysfakcję, że chociaż biszkopt na tort może Ci nie wyjść :)

      Usuń
  4. Szarej Eminencji gratulacje z okazji Urodzin i nabycia okularów, przez które niechaj zawsze ogląda wspaniały świat(choć nie są różowe, bo te tylko dla dziewuch). Dla Rodziny pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...