piątek, 5 sierpnia 2016

o tym, że do końca wakacji będę jak Elżbieta Dzikowska

Szanowni Państwo,
milczenie moje spowodowane jest brakiem czasu, a ściślej z przygotowaniami do realizacji planów wakacyjnych. Pięć minut temu wylicytowałam na ebayu przyczepę kempingową. Napisałabym, że do 5 września (powrót do szkoły dzieci) będę jak De Niro z "Poznaj moich rodziców", ale ze względu na wiek rzeczonej przyczepy będę raczej jak Elżbieta Dzikowska z młodości.
Tak czy siak, przez najbliższy miesiąc, będę miała co rano wiatr we włosach, a co wieczór powiew toi toia i komary w zębach. Mam zamiar dużo czytać, dużo się opierdzielać i słuchać, gdzieś w lesie nad jeziorem, ptaków urokliwie drących ryje.
Będę się wkurwiać na turystyczny prysznic.
Jarać dla odmiany kiełbaski i pianki nad ogniskiem.
I znając życie, już w trzeciej dobie, jak na dziką dziewuchę przystało, będę miała w pępku kleszcza, zamiast kolczyka <3
Także bądźcie cierpliwi, jak nauczyciele (nie chodzi o cierpliwość do dzieci, raczej do wypłat) ;)

P.S. wszyscy z UK znający fajne miejsca, gdzie można rozbić obozowisko (koniecznie blisko jeziora, w którym można pływać), proszeni są o pilny kontakt na pw. Dziękować, niech Wam Pan Bóbr w majeranku i procentach wynagrodzi :*