czwartek, 3 listopada 2016

ciężkie jest życie trzylatka

Stifler siedzi na ziemi, wokół niego mnóstwo kartek, kredek i mały kubek w Minionka z jogurtem pitnym. Obok leży Psot, jego "najlepszy kumpel od lat". Robię obiad w otwartej kuchni i słyszę, jak Stifciu wzdycha i ciężko się odzywa:
- Dołuje mnie to, że nie umiem ładnie rysować...same kropki...kreski... dziwne kółka. Już dwa lata próbuję narysować samochód, a wychodzą jakieś bazgroły. I właśnie Psot dotknął jajami mojej słomki. Pięknie się ten dzień zaczął...



5 komentarzy:

  1. Ciezkie, ciezkie te zycie ma Twoj syn :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mały "Mądralo" powiedz sobie, że nie ważne jest czy umiesz narysować samochód tylko to czy nauczysz się go prowadzić, gdy już przyjdzie właściwy czas. A słomkę można wymienić, bo Psot jest zbyt ładny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. rozterki małego chłopca:) kredki, papier, dziwne kółka i kocie jaja...:) pozdrawiam serdecznie i będę zaglądał częściej.

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...