wtorek, 19 kwietnia 2016

o tym dlaczego nie poślę Stiflera do angielskiego przedszkola z polską przedszkolanką

Spotkałam wczoraj ze Stiflerem mojego angielskiego sąsiada.
- Znowu się ochłodziło. A już myślałem, że idzie prawdziwa wiosna- zagaił
- Faktycznie. W zeszłym roku było dużo cieplej o tej porze- odparłam
-Panie sąsiedzie, chce pan zobaczyć moje czadowe butki w Minionki?- powiedział Stifler i wyciągnął nogę jak Jarosław Kaczyński, gdy po sejmowym korytarzu przechadza się Petru.
- Co on mówi?- spytał sąsiad
- Pyta, czy chcesz zobaczyć jego nowe butki, w Minionki?
- Są niesamowite! Fantastyczne! Też bym takie chciał!
- Co on mówi?- spytał Stifler
- Że faktycznie masz czadowe buty i że też by takie chciał.
- Mhm. Rozumiem, ale takie w Minionki są tylko dla dzieci, a pan jest stary. Taki staaaaaary jak ta starsza pani z Icelanda.- tu na marginesie dodam, że pani kasjerka jest na moje oko po 40- I musi pan nosić takie brzydkie buty.
- Synek bardzo dziękuje. Mówi też, że bardzo je lubi. Jak lody z Icelanda.
- Zrobiłem kupę na duży kibel. W kształcie kraba. Szczypce miał i głowę...o taką- i tu Stifler palcami określił średnicę
-?- to sąsiad
- Mówi, że zaczął jeść brukselkę na obiad. Na razie tylko tak mało, bo nie lubi- to ja, łżę jak pies.
- To pięknie! Powiedz mu, że jest dużym mądrym chłopcem, a od brukselki będzie silny i zdrowy- znowu sąsiad.
- Kochanie, pan mówi, że to pięknie! Że bardzo Ci gratuluje i że sam widzisz, że to prawda co dawno mówiłam i na pewno nie wpadniesz przez małą deskę sedesową do muszli. I nikt Cię nie spłucze. I że nie ma smoków kanalizacyjnych, a Twoi bracia czasem tylko tak głupio żartują. Mówi też, że jesteś mądrym i dużym chłopcem. Ale nie opowiadamy obcym o kupach, ok?
- Mhm. Powiedz, że będę później większy. Jak tata. Będę łysy, będę miał wąsy, będę podnosił sztanglę i będę miał duże jaja- odparł Stifler z dumą w głosie, po czym rozmarzony promiennie się uśmiechnął.
Tymczasem ja wyprzedziłam sąsiada:
- Pyta czy możemy już iść, bo umówiliśmy się z jego kolegą, Piotrusiem. Boi się, że się spóźnimy.
- Idź i baw się dobrze.- sąsiad zwrócił się bezpośrednio do Stiflera- Bye bye!
I Stifler nie potrzebował tłumacza...
-Bye bye! Pink! Cow! I`m fine! God save the Queen! -powiedział uprzejmie, pomachał sąsiadowi i odbiegł.
Ja też pomachałam i też odbiegłam.
A nie dalej jak przedwczoraj kumpela mówiła, że w mojej okolicy słyszała o przedszkolu z polską przedszkolanką i czy bym nie chciała przypadeczkiem Stiflera od września właśnie tam posłać.
Otóż...
NIGDY, KURWA, W ŻYCIU!!!!


7 komentarzy:

  1. dobre :-) mam córkę, więc takie teksty mogę sobie tylko poczytać, ale młody jest boski!

    OdpowiedzUsuń
  2. Komunikatywny i wygadany - same dobre cechy :) Stifler nadaje się na przedszkolaka bez dwóch zdań :)
    PS. Na pewno masz już przećwiczony zestaw czarujących uśmiechów na sytuacje face to face z opekunami/nauczycielami/dyrektorami.

    OdpowiedzUsuń
  3. aż Ci współczuję jak on sie na tyle angielskiego nauczy, żeby nie potrzebować tłumacza....

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, ta dziecięca szczerość... :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Co ty mówisz, na zdjęciu aniołeczek.

    OdpowiedzUsuń
  6. otoz ja uwazam, ze dwoch starszych twoich synow ma racje. nie wiem, czy znacie - jesli nie to polecamy: jak utopic doktora mraczka, czyli koniec wodnikow w czechach. swieta prawda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się domagam zbliżenia na buty z minionkami :)
    A tak serio- no weź nie mów, że będąc małym chłopce, nie chciałabyś mieć dużych jaj jak tata?
    I serio po raz drugi- rozumiem, że przedszkole nie, ale... nie myślałaś kiedyś żeby zostać kiedyś tłumaczem? Albo przewodnikiem chociażby?
    :)

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...