piątek, 12 lutego 2016

o tym, że nie należy ścierać kurzu, jak mąż gra w tanksy

Nigdy nie zdradziłam mojego męża, ale sądzę, że w naszym wypadku wyglądałoby to tak:
- Kochanie, muszę Ci coś powiedzieć. Wiem, że będzie bolało. Tak bardzo żałuję... Zdradziłam Cię...
-Ale nadal mnie kochasz? Pójdziemy na terapię, jakoś to wszystko przetrwamy...
Są jednak życiowe sytuacje, w których byłabym na bank spalona.
-Kochanie, muszę Ci coś powiedzieć. Wiem, że będzie bolało. Tak bardzo żałuję... Sprzedałam Ci czołg w World of Tanks...
-Jak mogłaś mi to zrobić, zdziro jedna?! Nienawidzę cię! Pakuj się i wynocha, koniec z nami!!!
I żeby nie było- ścierając kurz zaproponowałam przecież "przerwij na chwilę, klawiaturę przetrę"!
Nie moja wina, że nie mówi tak szybko jak ja, a ja z zasady uznaję milczenie za zgodę. Toteż szybko przejechałam szmatą, jak Bobra kocham, no i dobra, możliwe, że faktycznie nieco mi się wcisnął shift. Tak troszeczkę.
Koniec końców Siara był w gruncie rzeczy niezwykle poruszony, zaskoczony, przerażony i nieco spanikowany.
Jednak on nie lubi dużo gadać, toteż wyraził wszystkie te emocje krótkim "dżizus, kurwa, ja pierdolę!", a później zainspirował
mnie do wyboru dzisiejszej złotej myśli, która brzmi:
Nie wszystko teściowa, co drze mordę.
P.S. Chciałam zaznaczyć, że ja się nie darłam.
Ja spokojnie poinformowałam męża, że posiadam wysoką kulturę osobistą.
I godność.
I paralizator, który mi sam kupił.

2 komentarze:

  1. I Ty go tym... PARALIZATOREM??? Zeby dziob zamknal?
    Ania, a nie moglas najpierw po dobroci, moze by przestal.

    OdpowiedzUsuń
  2. To Twoj Siara gra jeszcze w World of Tanks??? No tak, to wszystko tlumaczy...
    Synus moj kiedy mial lat 15 (czyli lomatko! prawie 6 lat temu!) na pytanie mamusi dlaczego nie gra w "Czolgi" jak jego maloletni kuzyn, wowczas lat 10, bo to taka fajna gra jest nieprawdaz, popukal sie tylko znaczaco w czolko i wrocil do zabijania Niemcow w kolejnej odslonie Call of Duty. Albo World of Warcraft... Ja tam sie nie znam, kiedys tez zabijalam Niemcow w Wolfenstein. I na tym zakonczylam bo zbyt nerwowa bylam.

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...