poniedziałek, 25 stycznia 2016

takie tam biurko z Ikea

Pół drogi z IKEA tłumaczyłam mężowi, że takie ich biurko, to każdy debil potrafi złożyć, aż w końcu się wkurwił i powiedział, że dłużej nie trzeba go namawiać- chcę, to będę składać.
Nie zdążyłam się obrazić, bo dojechaliśmy, ale zdążyłam zrobić minę. Stwierdził, że wyglądam jak królewna. 
Z tym, że jeszcze niepocałowana. 
W domu na pełnym fochu wzięłam się za składanie.
Najpierw wyszła mi szafa, dalej to barek, a później łóżko, a jeszcze później to się poddałam.
Sprzedam tanio.
Przy obecnej konfiguracji można tym odbierać TV TRWAM.

7 komentarzy:

  1. Ty się kochana najpierw przyjrzyj, co wychodzi w instrukcji w wyniku składania - biurko czy coś innego. Jeżeli biurko, to czy takie, jak oglądałaś i (masz nadzieję!), że kupiłaś. Bo może co innego oglądałaś na ekspozycji, a potem co innego wzięłaś z regału w magazynie. Następnie trzeba założyć, że w instrukcji jest pomyłka, bo do Ikei meble robią w 90% polscy stolarze. Mając w pamięci obraz biurka z ekspozycji (możesz się posiłkować zdjęciem w internecie na stronach Ikei), założenie, że robili to polscy fachowcy, czyli często ubzdryngoleni, no i że to konstruują i produkują faceci, czyli komplikują w miejscach w których łączenia można załatwić klejeniem na lakier do paznokci, zaufaj swojej kobiecej intuicji i weź się do składania jeszcze raz. Nie ma bata - wyjdzie Ci w końcu biurko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie kupiłaś komody z witryną- wyszedłby Ci prom kosmiczny, w obecnej sytuacji- jak znalazł ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No wez, Anka! Przeciez to nawet ja potrafie!

    OdpowiedzUsuń
  4. TIWI trwam to teraz na każdym kanale państwowej leci, żaden mebel mi nie potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, pewnie, sabotuj mi biznes...;)

      Usuń
    2. w naszej IKEA są ekipy montażystów …..
      biorą 600 zeta z dniówkę składania ich własnych mebli znaczy kupionych w IKEA ….
      Zgadnij dlaczego ?
      Ps.
      Jak byś chciała ich do innych niż z IKEA to zgodzą się nawet za 300 złotych he he he ..

      Usuń
  5. Ale, że trwam? No jak Ty ty to zrobiłaś?
    Rozwalacie mnie. Oboje :)
    Buziaki
    No i... przyjemnego oglądania. Czy jeszcze jednak pokombinujesz?

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...