piątek, 15 stycznia 2016

opinię publiczną badam

Ja mam takie pytanie, które mnie od wczoraj nurtuje okropnie:
co koleżanki robicie same pod prysznicem?
Pytam, bo kolejny film oglądałam (nie, nie dla dorosłych, sensacyjny ponoć) i mi wychodzi, że kobiety to stoją pod tym prysznicem i to też nie tak normalnie, tylko jedna nóżka wyprostowana, druga- cyk- ugięta w kolanku, oparta na paluszkach. Pierś wypięta. Pupa także.
Taka deczko lordoza, na moje oko, choć ja tam się na schorzeniach kręgosłupa nie znam.
Włosy koniecznie odrzucone do tyłu. I trza być w pełnym makijażu i myć kolistymi ruchami wyłącznie piersi.
Czy tylko ja trę pięty pumeksem, usuwam peelingiem martwy naskórek, szoruję zęby z pianą jak w ostatnim stadium wścieklizny, śpiewając łapię wodę w usta i pluję w drzwi kabiny, czy tam zgarbiona jak Quasimodo (i ogólnie o podobnej aparycji, wszak bez makijażu) depiluję bobra?!
Matkobosko, o sprzątaniu kabiny zapomniałam. No wiecie, jak już się schylę, żeby te pięty tym pumeksem, to od razu brodzik przejadę. Nie będę się potem schylać dwa razy. Co ja, kurna, Chodakowska?!

6 komentarzy:

  1. Ha ha, nie wiem czy tylko Ty, ale ja faktycznie, stoję z jedną nóżką wyprostowaną, drugą lekko ugiętą, włosy upięte na czubku coby się nie zamoczyły, no chyba że myję ale nie myję codziennie. Bez makijażu. Z wypiętą pupą i wciągniętym brzuchem. Nie ma co się dziwić, dwie ściany mojego prysznica to jest lustro :-))) Wszystkie pozostałe czynności które opisałaś to ja robię poza prysznicem. Ale teraz mam komfort i mogę. Kiedyś tak jak Ty, wszystko w jednym ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja boje sie ze przewroce sie wiec uwazam !i najwazniejsze przytylam wiec upadek bylby .................

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty myślisz że dlaczego ja ten brzuch tak wciągam? :-))))

      Usuń
  3. No ja robie to samo, tylko czasem jeszcze szyby przelece.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brodzik-pumeksem? Porysuje się. Szkoda wysiłku.

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...