poniedziałek, 18 stycznia 2016

o tym, że być może zostanę drugim Krężelokiem

Biegałam dziś rano przez 40 minut! 
To była najdłuższa mila w moim życiu.
Zmotywował mnie sen. 
Śniło mi się, że spotkałam przyjaciółkę ze szkoły.
Nie lubię jej strasznie.
Wiecie, ładniejsza, bogatsza, większe cycki i te sprawy.
I ona mnie komplementuje na przywitanie, tak po babsku, znaczy, że świetnie wyglądam taka zaokrąglona. A ja spuszczam oczęta, trzepoczę rzęskami i mówię
-Ach, wiesz jak jest, dochodzę do siebie po ostatniej ciąży...
Na co mój mąż, jak ten ostatni buc się wtrąca:
-Oj nie pierdol, Stifler ma już 17 lat!


4 komentarze:

  1. Ty zaokrąglona??? Chyba na włosach jak se zapomnisz naprostować, hehehe!

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój mąż zawsze wie co powiedzieć - typowy facet :) Wyglądasz pięknie i niech się walą wszystkie te koleżanki. Zawistne są, bo masz świetnych synów :)
    PS. O tym biegu to pomyślałam, że czekolada Ci się w domu skonczyła i to stąd ten pęd do marketu, bo może już mieli zamykać czy cuś...

    OdpowiedzUsuń
  3. Aleś sobie męża wychowała! Ja pierdolę! I to, że to tylko sen niczego nie usprawiedliwia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie do biegu nawet wściekły niedzwiedz by nie zmotywował. Raczej udawałabym padlinę, niż tak zgwałciła swój organizm. Tym bardziej, że też ciągle dochodzę po ciąży do siebie.(ponad ćwierć wieku, bo ja nie lubię się spieszyć z dochodzeniem)

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...