czwartek, 7 stycznia 2016

Małżeństwo. Level hard.

Podkręciłam włosy, wyskubałam Breżniewa znad oczu, wydepilowałam nawet plecy, nałożyłam szpachlę, spuszapowałam cycki, włożyłam pończochy, wbiłam się w nową kieckę, założyłam szpile.
I idę.
Idę naprzeciw niego, jak te modelki na wybiegach. Jak ta Lopez na teledyskach. Długie kroki, noga przed nogę.
Wyglądam jak marzenie! Jak milion dolców! Jak sto milionów!
On mi się przygląda z nieodgadnioną miną. I w końcu się odzywa:
-Masz jakąś infekcję krocza? Bo jakoś tak dziwnie chodzisz..
Małżeństwo.
Level hard.
MójtykurwapanieBobrze!

P.S. Zupełnie z innej beczki, ale muszę Wam to pokazać <3


8 komentarzy:

  1. No i widzisz, takiemu to zawsze źle, zdzielić przez łeb mokrą szmatą (moja babcia tak robila jak dziadek z baru wracał po paru piwkach - szmatą i kazała mu się klaść spać ;) tak z półobrotu jak Chuck :) Fajna z Was para :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No zawsze mówiłam, że dla facetów nie warto się tak poświęcać. Mam na myśli depilację pleców głównie. A takim krokiem długim, noga przed nogą, to zawsze umiałaś się poruszać czy ćwiczyłaś specjalnie na tę okazję?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że ćwiczyłam. Normalnie to ja chodzę jak Tofik
      ( https://www.youtube.com/watch?v=3rWQyDxXS74 )

      Usuń
    2. Oczywiście musiałam pójść zobaczyć kim Tofik i jak się porusza. I mówisz, że na co dzień jak ten Tofik zaiwaniasz? Ciekawe jak tam ochrona w Lidlu reaguje.

      Usuń
  3. Córka jak Ty mogłaś uwierzyć, że taki chód to jest coś seksownego, przecież tak chodzą tylko ludzie, podkreślam ludzie bo i faceci którzy zaraz narobią w gacie jak nie znajdą szybko tualety. Tu biega o powstrzymanie a nie o sex, przecież tak chodzą modelki a jak wiadomo one cały czas na środkach przeczyszczających są 😃

    OdpowiedzUsuń
  4. Popłakałam się ze śmiechu. ;-) Doświadczam podobnych małżeńskich sytuacji i w sumie to je uwielbiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnimi dniami praca mnie obezwładniła i nie pozostawiła nic wolnego czasu na to by się "oharużyć" więc mojego nogi wołały o depilację przy każdym zdejmowaniu spodni. no i wyszłam z łazienki po błyskawicznym prysznicu marząc o tym aby pierdyknąć na łóżko i zasnąć w locie. a tu nagle słyszę : "kochanie masz nóżki jak sarenka". nie powiem ucieszyłam się bo komplementu z ust mojego (nie)szczęścia nie słyszałam już dłuższy czas. uśmiech od ucha do ucha i pytam "takie mam zgrabne kotku?" na co on "nie, takie owłosione" hłehłehłe wróciłam do łazienki ;)

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...