sobota, 30 stycznia 2016

a my będziemy jak orki "resident"

Pragnę się pochwalić, że wczoraj zdałam test na zdrową psychicznie matkę. 
Test jest prosty, zupełnie jak ten "opisz wrażenia po obejrzeniu filmu Harry Potter", gdzie 1% dziwnych ludzi opowiada "film mi się bardzo podobał", a 99% zdrowych nic nie mówi, tylko postanawia zająć się magią i zostać czarodziejem.
W każdym razie wczoraj w szkole Szara Eminencja pewną wiedzę nabyła i postanowiła się wieczorem ze mną nią podzielić:
-Mamo, postanowiłem, że będziemy jak rodzina orek "resident".
-Wszyscy grubi? Ok, idę na to.
-Nie...hmmm...to też, ale głównie to mi chodziło o to, że te orki nigdy nie opuszczają stada. Nawet jak samce są dorosłe i spotykają samice, to i tak żyją w stadzie ze swoimi matkami- i tu dziecko me, wyraźnie wzruszone własnym pomysłem, popatrzyło mi prosto w oczy, uśmiechnęło się od ucha do ucha, po czym poszło do swojego pokoju.
Dopóki nie wyszedł też się uśmiechałam.
A później to do 1:30 piłam wino patrząc nic nie widzącym wzrokiem w okno. Dalej to mniej więcej było jak na obrazku...



2 komentarze:

  1. Skomentowałam na moim blogu. Uznałam że tutaj to byłoby za długo :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze uważałam, że masz mega wielką wyobraźnię. Bo pomimo posiadania dzieci w wieku przedpoborowym już wiesz, że pomysł wielkiej rodziny, z trzema synowymi, to pomysł na miarę: zróbmy sobie trzecią wojnę światową, a jak nam starczy amunicji to od razu czwartą machnijmy.

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...