niedziela, 13 grudnia 2015

ufoludek z pindolem na wierzchu i leserem

Ubraliśmy choinkę przy "Snow is falling" Shakin Stevensa, "Happy Xmas" Lennona i takich tam innych.
Jest śliczna Emotikon heart
Nasza wysłużona, sztuczna choinka. Wygląda jak co roku, czyli jak znajomy żul Marian z mojej gdańskiej dzielni, tylko że ubrany w garnitur. 
I można nawet podejść blisko, czy tam posiedzieć obok, bo w tym roku zabroniłam dzieciom psikać ją leśnym odświeżaczem do kibla.
Przy okazji zrobiłam przegląd bombek. Wyszło mi, że jesteśmy albo ubodzy, albo sentymentalni.
Znalazłam bombki z mojego dzieciństwa. I przy okazji światopogląd mi runął, gdy wyciągnęłam rękę i powiedziałam do syna
-Ja wieszam ufoludka z pindolem na wierzchu i laserem w ręku!
- Masz na myśli pszczółkę z żądłem i akordeonem? - zapytał syn, prostując bombce skrzydełka, obracając głowę o 180 stopni i unosząc jedną brew.
Pszczółka z żądłem i akordeonem!
Kto by pomyślał?!
Jak to dzieci zmieniają człowiekowi perspektywę widzenia...


ufoludek z pindolem na wierzchu i laserem w ręku

pszczółka (widziana od tyłu) z żądłem i akordeonem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...