czwartek, 26 listopada 2015

dylemat moralny

Gadamy sobie wczoraj przed snem z Siarą o tym, że prawdopodobnie też kiedyś zostaniemy teściami. Z tą różnicą, że my będziemy takimi zajebistymi, rzecz jasna.
Snujemy sobie więc wizje, a przy okazji wracają wspomnienia, aż w pewnym momencie Siara mówi:
- Ale weź przyznaj, że mojego tatę to na początku nawet lubiłaś.
Nic nie odpowiedziałam, tylko zrobiłam taką minę jak robię, gdy Hoser mówi o uczciwości. A on dalej swoje
-Noooo, przecież przez pewien czas dzwoniłaś nawet do niego pierwsza często. Pytałaś co tam słychać, jaka pogoda i takie tam.
I oto stoję od wczoraj przed dylematem moralnym.
Powiedzieć mu, czy nie powiedzieć, że jak weszły telefony z możliwością wybierania głosowego, to ja też taki miałam, a później, gdy się zdenerwowałam na głos mocno, to on mi sam do teścia numer wybierał?

7 komentarzy:

  1. Nic nie mów. Niektóre tajemnice należy zabrac ze sobą do grobu :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuźwa, ja się chyba wobec tego w tym grobie nie zmieszczę ;)

      Usuń
  2. Anka, Ty bedziesz okropna tesciowa dla swoich synowych! Ja tez pewnie bym byla, ale na szczescie mam tylko corki. Z zieciami jakos latwiej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieprawda! Będę wspaniałą teściową dla tych lafirynd! ;)

      Usuń
  3. Bo to jest tak: jak dziewoja będzie mówić, że kocha Twojego Syna za Jego wady to uznasz, że to zakłamana suka. Jak będzie mówić, że kocha Go za zalety i to jak jest dobrze wychowany to uznasz, że to wazeliniarstwo i włazidupstwo i ... no zakłamana suka to jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. jest światełko pocieszenia - masz ich szt. 3, co znaczy że nie bedziesz w stanie koncentrować się tak dokładnie na tym, co se tam wybiorą. a tak w ogóle to myślę że idealnie byłoby mieć irlandzą teściową - pokolenia powojenne miały tu np. 10 dzieci; szansy nie ma, żeby teściowa miała w takim przypadku czas na zajmowanie się synowymi i zięciami (:

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam takich przemyśleń przyszłościowych. Jeszcze nie mam.
    Ale spłakałam się ze śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...