środa, 16 września 2015

Tymczasem w Tesco...

Ostatnio utwierdziłam się w przekonaniu, że oto właśnie stałam się sławna, gdyż moi synowie stali się rozpoznawalni.
Mnie niestety nikt nadal nie rozpoznaje, ale gwoli ścisłości robię często zakupy bez makijażu, toteż obiektywnie rzecz biorąc- wcale się nie dziwię.
W każdym razie od kilku tygodni, na każdych zakupach, ludzie w markecie od czasu do czasu się do nich uśmiechają (tym takim uśmiechem "ejjjjjjj, gdzieś cie już widziałem") lub pokazują im kciuki w górę, a oni jak celebryci z Pudelka pozują lepszym profilem, rozdając promienne uśmiechy na prawo i lewo.
I tak oto wczoraj wiele się wyjaśniło, a moje nadzieje zostały po raz kolejny brutalnie rozwiane.
Kiedy, na litość Bobra, "będziemy przy regale z zabawkami" przestało oznaczać, że oglądają lego?!



3 komentarze:

  1. Cha, cha, cha; dobre!:)) Brawo, Chłopaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieciaki to mają swoje gps-y a do tego są bardzo MEDIALNE. Ja potrzebuję teraz już około dwóch godzin ( ten czas się ciągle wydłuża!), aby stać się tak prawdziwie pięknie MEDIALNA!

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...