poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Britney i Tiffany

Posiadam dwa koty. 
Rycha i Psota.
Posiadam też dwuletnie dziecko, które jako pierwsze nie wymawia póki co "r". 
Także Rychu jest Łychu. A najlepiej krócej- Łyś.
Nie potrafię jednak Państwu wytłumaczyć dlaczego Psot jest Pot. Zatem większość naszych polskich znajomych myśli, że kot nazywa się jak ta wydzielina spod pachy, gdyż Stifler namiętnie koty wszystkim osobiście przedstawia. 
Maciek, w pewnych sytuacjach woła na koty bardzo niekulturalnie. Choć zawsze mu powtarzam, że dżentelmena poznać po tym, czy kota nazwie kotem, nawet gdy się o niego potknie. Jednak on mi zawsze powtarza, że mamy je jeszcze, bo jaki kot- takie schabowe. 
Nasi sąsiedzi przechrzcili Psota na Spot. Rycha też przechrzcili. Na Ridża. 
Jak ten z "Mody na sukces". 
I tu, przyznajcie Państwo, że nieźle Was zaskoczyłam znajomością tematu. Na swoją obronę mam, że obie babcie, moja- DiCaprio i Maćka- Jasia Corleone, oglądały Modę. Raz nawet Jasia Corleone próbowała mi streścić fabułę i wytłumaczyć kto jest kim. I to był ten raz, gdzie ostatecznie zwątpiła w moją inteligencję. Niepotrzebnie, gdyż bez problemu pojęłam, że Ridż był synem, ojcem i bratem swojej matki. W każdym razie obie nasze rodziny zaliczyły po jednej próbie samobójczej, gdy jedynka przestała serial nadawać.
Wracając do sąsiadów, pytają mnie na ten przykład
-Czy Ridż je bekon?
-Nie. W przyrodzie koty nie polują na świnie, także wieprzowina im szkodzi.
-Aha. To u mnie nie jadł.
-Aha. To spoko.
I do tego jestem przyzwyczajona.
Jednakże, przyznam szczerze, że zaskoczyły mnie trzy małe dziewczynki, oparte o płotek i wołające do moich rozwalonych na słońcu, 8- kilowych (każdy, nie że dwa razem) kocurów Britney i Tiffany.
To już nawet nie jest dżęder. 
To jest skandal!



2 komentarze:

  1. Ty sie, qrna, ciesz, ze nie HELGA i ADOLF na przyklad. Dziewczynki sa male i niezorientowane w roznicach plciowych, a Twoje koty do zludzenia przypominaja im niejaka Spears, a ten drugi lampe, wiesz taka ze szkielek, co sie nazywa Tiffany.
    I masz rozwiazanie zagadki, a Ty sie doszukujesz drugiego dna... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha ha, swieta prawda Pantero, dobrze ze nie Omar i Mohamet na przyklad :-)))

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...