środa, 3 czerwca 2015

złe odmęty internetów...czyli co tam słychać w świecie szafiareczkowym


Nie śpię od 4:20, gdyż mój mąż jest chory i cierpiący.
Ma katar. 
Jestem zatem po przeszło 2 godzinach czytania blogów, a złe odmęty internetów sprowadziły mnie na te szafiareczkowe.

Pomijam, drodzy Państwo, że przez te ponad dwie godziny przez moją głowę przeszła kanonada myśli, co ręczę, że nie zdarzyło się nigdy żadnej szafiareczce. 
Im było dalej, tym gorzej. 



W każdym razie powiem Wam, że niewiarygodne jest to, że nigdzie z taką częstotliwością jak tam nie spotkałam się dotąd z nadużywaniem słowa "wyrafinowanie".
Albowiem kreacje ze zdjęć szafiarek, psze Państwa, są WYRAFINOWANE.  
Stopień wyrafinowania jest zazwyczaj wprost proporcjonalny do  niejasnego przeczucia odbiorcy, że gdzieś tam poza kadrem płacze jakiś napadnięty i pozbawiony ciuchów żul.

A tu, pszę bardzo, przykład wyrafinowania zupełnie z innej beczki.


Na załączonej fotce szafiarka Marysia Sokołowska.
Ta, co to nazwała Tuska "zdrajcą ojczyzny", powiedziała m.in. że nie dość, iż Żydzi sami ładowali się do pieców, to jeszcze rozpijali Polaków. I ta sama, co to wszystko "robi dla Jezusa", co ostatecznie uplasowało ją w czołówce wzorów do naśladowania przez młode środowiska prawicowe.

Tu dla Jezusa została choinką (zdjęcie podpisane przez Marysię "jestem choinką").

A ja tam prosta baba jestem i nie rozumiem tych szafiareczkowych wizji. Jak choinka to powinny być bombki, no nie?
A tu wyraźnie nie ma bombek tylko światełka i sam czubek.

Osobiście uważam, że im wcześniej tym lepiej jak te siksy się dowiedzą, że wyrafinowanie od zboczenia różni się tym, że naprawdę czym innym jest używanie do pieszczot piórka, a czym innym dymanie kurczaków.



5 komentarzy:

  1. pozostaje życzyć twojemu staremu częstszych katarów, bo przynajmniej wtedy piszesz (-: i weź się z niego nie śmiej, bo manflu to poważna jednostka chorobowa. gorsza w przebiegu jest tylko terminalna faza raka, a i co do tego nie mam pewności.
    a w ogóle to pomyślałem że to bachleda-curuś, no patrz, te kąciki tak w dół skierowane z oznakami wiecznego niezadowolenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tak się przyglądnąć minie to ona chyba jakiś rozkoszy seksualnych doznała z tymi lampkami ;)
    GoDa

    OdpowiedzUsuń
  3. Dymanie kurczakow:))))))))))))))
    Kocham Cie Matko!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Maryja Sokolowska Wiecznie Dziewica. Z Lampkami.

    OdpowiedzUsuń
  5. I mnie dymanie kurczakow do ataku smiechu doprowadzilo,

    Nastepna wiecznie dziewica Marysia S, . ja rozumiem, hormony buzuja, ale zeby az tak?
    konsultacja psychiatryczna bylaby wskazana.

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...