wtorek, 23 czerwca 2015

Ojciec prawdę Ci powie...

Od rana boli mnie głowa. Bez sensu. Jakbym wiedziała, że będzie mnie tak czy siak głowa bolała, to bym się wczoraj przynajmniej napiła.
Stoję sobie przed lustrem i z trudem się szpachluję. Mam na twarzy grymas jak cała grupa "Bierdronki" z przedszkola "Słoneczna przygoda" przed leżakowaniem.
Nagle za plecami słyszę głos Szarej Eminencji
-Tato, dlaczego kobiety się malują?
Odwracam się zatem, z jednym okiem kaprawym, a drugim z rzęsami po czoło, drgającą powieką, światłowstrętem i patrząc na męża mówię uprzejmie przez zęby:
-Tylko nie na przykładzie!
-Nie na przykładzie? Ale nie na kobiecym przykładzie? Ok. No to patrz, synu- weźmy na przykład taką trutkę na szczury...

No cóż trzeba przyznać, iż to było prawie tak dobre, jak wytłumaczenie, że mąż nosi moje zdjęcie w portfelu, żeby mu przypominało, że tu mogły być pieniądze...

Panowie- jesteście niezastąpieni <3 
Wszystkiego najlepszego tym razem z okazji polskiego Dnia Ojca :* 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...