środa, 20 maja 2015

o tym jak warszafka robi oborę...czyli klabing dla buroli

A dzisiaj przy kawie możemy poczytać o tym, jak warszafka robi oborę. 
O stadzie zwykłego bydła i jednej krowie.
Oraz o tym, jak wygląda "klabing" z naprawdę wsiowym (nie mylić z wiejskim) klimatem, załogą i przede wszystkim właścicielem.
Bardziej wnikliwym polecam zajrzeć na oficjalną stronę facebookową tych kretynów i poczytać komentarze pisane przez personel.

Nic się nie stało, mości panie, toć krowa była z cyrku.....

Jasne, że nic wielkiego się nie stało. Wszak bieda umysłowa, bananowe dzieci, damy z ustami a`la glonojad, ludzie z kasą acz bez klasy i wyobraźni, niewrażliwy prymityw, zwykłe buractwo jest, było i będzie. 
Impreza miała być ponoć kontrastowa. I chyba wyszło zgodnie z zamysłem. W końcu na tle tego całego gówna krowa wypada bardzo inteligentnie i szlachetnie. 
 Właścicielowi  życzę plajty w niesławie, ale jako żem dobroduszna wielce dam mu na koniec radę, nim się chłop całkowicie pogrąży. 
Zmień, gościu, linię obrony. Miast gadać, że zwierzę z cyrku przyzwyczajone do napierdalania fleszem po oczach, muzyki od której uszy pękają, jełopów, co je tarmoszą celem pstryknięcia sobie fotki na Instagrama, żeby było widać jacy są zajewykurwiści- napisz, że krowa była niedożywiona i wy celem dokarmienia chwilowo ją przygarnęliście. Każdy myślący uwierzy. Gołym okiem widać, że słomy w butach i siana w głowie u was pod dostatkiem. 

tu można przeczytać o buraczanym klabingu

11 komentarzy:

  1. Teraz tych wszystkich "klabingowców" powinno się wziąć za mordy i włożyć do łajna tej biednej Matyldy i jej krowich ziomków. To tak w ramach "biforu". Następnie zaprowadzić do miejsca gdzie są hoduje krowy mleczne i podłączyć wszystkich panów i wszystkie - jak to pięknie określiłaś - damy z ustami a'la glonojad do aparatury ssącej. A na koniec "afterek" urządzić im w rzeźni :/
    Go Da

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta aparatura ssąca to na pewno za karę? ;)

      Usuń
    2. Żesz faktycznie! Jaka ja głupia i niedouczona jestem ;)
      Ale nawet jeśli - każdemu należy się odrobina przyjemności :D
      Go Da

      Usuń
  2. Innymi słowy buractwo buractwem pogania. O tempora, o mores!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Errata, a pamiętasz szklaną podłogę w gdańskim klubie, a pod nią pytona (nie pamiętam nazwy, ale klub nad samą Motławą)?

      Usuń
  3. Slow mi zabraklo............
    a juz myslalam, ze nic mnie w zyciu nie zaskoczy, nawet najgorszy kretynizm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiam się, że ludzka głupota nie zna granic i zawsze, gdy człowiek sobie pomyśli "nic mnie już nie zaskoczy" nagle- tadaaaaaa, wyskakuje nowy debil zza krzaka

      Usuń
  4. Artykulu jak zawsze przeczytac nie moge, bo chca oplate:))) a ja uwazam, ze za glupio pisza zeby im jeszcze za to placic:P
    A co to jest "klabing"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja Ci streszczę artykuł:
      właściciel jakiejś tam znanej, warszawskiej dyskoteki urządził imprezę, na której główną atrakcją była żywa krowa, z którą można było sobie cyknąć zdjęcie, czy jak twierdzą uczestnicy imprezy- potańczyć w rytmie techno.
      Zwolennicy pomysłu twierdzą, że krowie na dyskotece się podobało (chyba mają tu na myśli klimat obory, zapach łajna, inne krowy wokół, dużo siana we łbach i słomy w butach- tak mi się wydaje)

      Klabing jest jak chodzisz na iwenty.
      Iwenty są dla hipsterów.
      I tu pojawia się problem, bo polskiego hipstera ciężko odróżnić od tzw. menela.
      Zatem jak w warszafce ktoś wygląda jak menel, ale jedzie metrem- to hipster. A jak tylko siedzi na dworcu- to menel.

      Usuń
  5. Takie towarzystwo jaki club! Krowa na tym tle jest inteligentem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie- impreza miała być "kontrastowa", zapewniał właściciel.
      Inteligentna krowa- cała reszta.
      Poza tym stylista właściciela klubu ponoć powiedział, że krowa będzie mu pasowała do torebki i rurek, także nie ma zmiłuj...

      Usuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...