poniedziałek, 25 maja 2015

dementi.Drugi post tego samego dnia...czyli szaleję po całości

No dobrze, teraz na poważnie, po przeczytaniu komentarzy pod przedostatnią notką pragnę parę rzeczy wyjaśnić, bo jak mniemam nie każdy nadążył.

Drodzy milusińscy, nie, nie wyjechałam dlatego, że było mi dobrze i cudownie. Wyjechałam nie tylko dlatego, że męczyłam się w ojczystym kraju, a strach przed chorobą czy starością mnie wręcz paraliżował,  ale też dlatego, a może przede wszystkim dlatego, że potrafię patrzeć nieco dalej niż do własnego ogródka i widziałam ile osób również się w tym kraju z różnych przyczyn męczy, jak wygląda ich starość i opieka państwa na wypadek choroby.
O tym wszystkim pisałam tutaj:

http://nietypowamatkapolka.blogspot.co.uk/2014/10/misja-emigracja-czesc-drugaczyli-15.html

więc nie mam zamiaru się powtarzać. 
Choć obecnie, patrząc z perspektywy emigranta, mogłabym dopisać parę powodów, jak choćby "chciałam żyć w kraju, gdzie obcy ludzie na ulicy uśmiechają się do siebie", albo "chciałam żyć w kraju, gdzie urzędnicy są przyjaźni, a większość formalności urzędowych można załatwić online. Bez sterty papierologii, bez stresu i marnowania czasu". "Chciałam żyć w kraju, w którym będę pewna, że moje dziecko pracując uczciwie, niezależnie od stanowiska, będzie mogło spokojnie opłacić czynsz, kupić sobie jedzenie i kurtkę na zimę", itp. 
Jednak nie w tym rzecz. 
Namiętnie pytacie mnie dlaczego zatem namawiałam do głosowania na Komorowskiego, skoro widziałam jak za jego rządów jest źle? 
Ponieważ, obok innych rozlicznych zalet oczywiście;), posiadam  umiejętność myślenia perspektywicznego, która dała mi możliwość wyobrażenia sobie, że może być gorzej. 
I będzie, możecie mi zaufać. Niestety.

Ponieważ interesuję się polityką.
Ponieważ mam dobrą pamięć.
Ponieważ w swoich wyborach i dywagacjach kieruję się wyłącznie faktami i na moją ocenę rzeczywistości nie wpływa to, co rzekomo powiedział jakiś gość przeszło 2000 lat temu, a współcześni pasterze (po drodze wielokrotnie zmieniając) interpretują (na swoją korzyść przypadeczkiem, rzecz jasna).

Dla mnie najważniejsi są ludzie. 
Zwykłe ludzkie szczęście. 
Ludzkie prawa, w tym kardynalne- do poszanowania wolności i szacunku.
Staram się być tolerancyjna, ale nie zawsze mi to wychodzi. 
Nie toleruję: głupoty, prostactwa, rasizmu, homofobii. Uważam, że nacjonalizm, to choroba nienawiści. Nie godzę się na wzbogacanie się kosztem biednych, na krycie pedofilii, na łagodne kary dla damskich bokserów, gwałcicieli, na wyłudzenia. Uważam, że religia powinna być praktykowana w domu i kościele, jeśli ktoś ma takie życzenie, nigdzie indziej. Nie interesują mnie cudze poglądy religijne, a nawracanie ZAWSZE na przestrzeni dziejów niosło za sobą przelew krwi i inne tragedie, dlatego jestem przeciwna wszelkim jego formom- od praktykowania religii w szkołach, po głoszenie jej w gabinetach lekarskich, aptekach, mównicach w sejmie, itp. 
Nie uznaję wyższości jednej religii nad drugą.
Uważam, że wiara czyni czuba, choć przyznaję, że znam nieliczne wyjątki osób głęboko wierzących, których postawa godna jest naśladowania, którzy są naprawdę wspaniałymi ludźmi, mądrymi, dobrymi i życzliwymi. Jednakże zazwyczaj żyją oni zgodnie z nauką swojego boga, z dala od hien, zwanych klerem. Z dala od fanatyków religijnych, którym się wydaje, że są jak Jezus, tymczasem są gorsi od Judasza i Piłata razem wziętych.
Jestem głęboko przeciwna hamowaniu nauki na rzecz religijnych pierdół i zabobonów. Uważam kk za kolebkę zła i zepsucia moralnego. Nie godzę się, aby takie "autorytety", zza murów swoich wyłudzonych willi w otoczeniu parków, po których radośnie hasają daniele (jak u Sławoja Flaszki Głodzia) mówiły zwykłym ludziom jak mają żyć.
No i reasumując, wynika z tego, że jeszcze bardziej niż z Komorowskim nie po drodze mi z Dudą= PiSem= moherami= nacjonalistami= kościołem katolickim, bo pojęcia te są tożsame. 

Następna rzecz, to kwestia głosowania na emigracji.
Jestem kategorycznie przeciwna głosowaniu emigrantów w wyborach prezydenckich (rządu). 
Ja wiem, że demokracja Wam na to pozwala, ale poza demokracją powinna istnieć jeszcze zwykła ludzka przyzwoitość. 
Nie urządza się domu pod swój gust i pod swoją rodzinę, gdy się w nim nie mieszka, a mieszka za to ktoś inny, być może o całkowicie innych potrzebach.

Dodam jeszcze, że nawet w kwestii głosowania w kraju, zgadzam się z JKM, że nie każdy powinien mieć do niego prawo.
Za dużo słyszałam o głosach na Kukiza tych, którzy "chcą zmian....ale nie interesują się polityką", co jest równoznaczne z niemożnością realnej oceny, czy poza czczymi obietnicami na jakiekolwiek zmiany jest szansa i nawet jeśli- czy będą one pozytywne.
Moim zdaniem przed lokalami wyborczymi powinni stać niezależni ankieterzy i pytać np. "proszę wymienić, co w swoim programie zakłada pan Braun?", "do jakiej partii należy Marian Kowalski?", "co to są JOWy?" itd.
Nie wiesz? To spieprzaj!
Co robisz przed lokalem wyborczym? 
Głosujesz na tego, co ksiądz Ci kazał, nie znając innych opcji? Nie rozumiejąc założeń?
Nie interesujesz się polityką? Zostaw ją tym, którzy się interesują.
I to też powinna być zwykła ludzka przyzwoitość.
Z tym, że czego jak czego, ale w tym kraju przyzwoitości to na pierwszym miejscu brak! 


 To by było na tyle, tak na szybko. 
Czytajcie, póki jeszcze mogę pisać, a ja mykam z chłopami na plażę ;) :* <3

26 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średniowiecze powiadasz?
      http://www.fronda.pl/a/terlikowski-zyczenia-dla-andrzeja-dudy-niech-pan-buduje-sredniowiecze,51875.html
      ;)
      Go Da

      Usuń
  2. O, no proszę, to żebym ja się z fejsa dowiadywała, że mnie post u Nietypowej ominął?!

    Dobra Ania, przestań już tracić czas tylko szukaj mi tam w sąsiedztwie jakiegoś niedrogiego mieszkania, a Maciek niech się dowie o jakąś robotę dla Marcina...

    OdpowiedzUsuń
  3. Amen Matka, moge sie spokojnie podpisac pod kazdym Twoim slowem.
    Masz wyjatkowe szczescie, ze spierdolilas z tego bagna w pore.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leki antynowotworowe czynią spustoszenie wśród komórek - w twoim przypadku szczególnie wśród szarych komórek :)

      Usuń
    2. Star, złapiesz na klatę ten (obstawiam na stówę) katolicki objaw miłości do bliźniego, czy mam kasować trolla?
      Troll, przykro mi, że odezwałeś się tak do Stardust, ale z drugiej strony jesteś zajebistym przykładem elektoratu Dudy i tego, co w Polsce nadchodzi.

      Usuń
    3. Nie przejmuj sie matka, choroba nowotworowa jest przypadkiem, glupota jest wyborem:))))))))))))))))))))

      Usuń
    4. Star - ale Ci się rezolutny rozmówca trafił ;-) A jaki oczytany! Musi czytał Twój blog. A jaki odważny! Szkoda, że tylko do uśmieszku. Odwaga poszła się walić i się nie podpisał. Chociaż obstawiam, że to dziewczynka, więc się nie podpisała.
      zante

      Usuń
    5. Dziewczynka i w dodatku jaka rozbawiona swoim dowcipem... Fiu, fiu- humor po chuju.

      Usuń
    6. Pani Marto! Jakoś zupełnie nie pasują te "chuje" w Pani ustach, po prostu jakoś nie konweniują z pani nabożnie-uniesionymi wpisami o kościelnych wzruszeniach okołokomuniowych...to która twarz prawdziwa?

      Usuń
  4. Anonimowy (a), nie pij tyle, alkohol niszczy szare komorki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdyby ktos mial jeszcze watpliwosci:
    Gdzie pojechal prezydent elekt po ogloszeniu wynikow wyborow?
    Na Jasna Gore.
    Nie mam wiecej pytan, no coz, Polska kolonia watykanska.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Tobą w 100%...przed chwilą wydrukowałam obietnice Dudy...jak dożyję...zapytam za parę lat,tych co głosowali...co z ich realizacją...
    Wszystkiego naj z okazji dzisiejszego dnia:)
    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się Twój pomysł. Chyba zrobię podobnie, bo przez sporą ilość majeranku w młodości sklerozę mam niemałą ;)
      Pozdrawiam
      Go Da

      Usuń
    2. Dziękuję za życzenia.
      Anonimie, nie ma sensu nic drukować. On nie spełni swoich obietnic wyborczych, gdyż zapewne Żydzi, komuchy, homosie, genderyści i inni tacy pokrzyżują mu (biednemu) plany;))) To będzie spisek na miarę Smoleńska. Macierewicz znowu będzie w życiowej roli, zobaczysz;)))

      Usuń
  8. Ot "mondrości tefałenu" ;) Samodzielne myślenie nie boli, choć nie każdemu jest dane posiadać takową umiejętność. Żywienie się papką wyplutą przez prymitywnych "komentatorów" jest znacznie łatwiejsze niż uruchomienie własnych procesów myślowych. Ale może warto spróbować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisała osoba, sterowana radiem z ryjem oraz lokalnym proboszczem, którą stać jedynie na anonimowe komentarze:)))))))))))))))))))) Trochę to śmieszne, trochę straszne. Nie, jednak śmieszne:)))))

      P.S. nie mam tefałenu :)))))

      Usuń
  9. Nietypowa, powiedz miałaś kiedyś czas, żeby sprawdzić w danych budżetowych, jaką pozycje zajmują wydatki związane z konkordatem? Nie chce mi się tego teraz szukać, a chętnie bym podawał w różnych komentarzach... Sory, że tak temat tu wrzucam, ale rozmyślam i chciałem się podzielić. Wyszło mi, że jeśli już nie kasować umowy konkordatowej to przynajmniej rewizja powinna być do stanu jaki mają Niemcy - podatek wiernych jest odprowadzany do kościołów i płaci ten, kto należy. Od reszty wara.

    Wiesz co mnie najbardziej irytuje w tym wszystkim - wcale nie to, że to Duda czy inny Walendziak, ale to, że to naprawdę nie ma znaczenia, która partia będzie zarządzać, bo poza poziomem wykształcenia, większość z nich reprezentuje społeczeństwo i tegoż społeczeństwa zamiłowanie do diskopolo i zwyczajnej z grilla.

    Przytaczane przez Cię uprzednio ekstremalne przykłady wymuszania porodów u ofiar gwałtów czy zakaz in-vitro i traktowanie pedałów jakby się sami wyprodukowali - a nie powstali ze spermy i jajka osób mniej lub bardziej heteroseksualnych - to żadna nowość i żadna partia w Polsce tego nie przepcha dopóki żyją współczesne pokolenia 50-60-70 latków odpornych na oświecenie tudzież dopuszczenie do głów moralności innej niż rzym-katolicka w wydaniu polskim. Nie, ponieważ to jest to, co ludzie mają w głowach, bez względu na orientację partyjną. A przynależność partyjna jest często przypadkowa i tak z dupy jak krawat pana Władzia – osobiście słuchałem wywodu kolegi doktoryzowanego specjalisty ds nasiennictwa – że żałuje że nie poszedł do Samoobrony, bo tym sposobem dostałby się do Sejmu. Z takimi ludźmi się nie polemizuje, takich się unika.

    Z innej paczki to warto zauważyć że poziom wyobraźni cip zajmujących się obroną życia poczętego to jakieś zjawisko ogólnoświatowe - w dyskusji nie pomaga i akurat nie wykazuje dużej różnicy między krajami. Jak w Irlandii była kampania nad umożliwieniem aborcji w przypadku zagrożenia życia matki to znacząco wzrósł poziom popierdolenia we wszystkich kanałach radiowych gdzie zapraszali do dyskusji przedstawicielki pro-life, które ostatni raz widziały fiuta chyba na biologii w formalinie i gadały o seksie jak teoretyczki sadownictwa. Raz mi jedna taka w Polsce jeszcze powiedziała, że nie myślę o aborcji, bo sam mógłem być usunięty, czy jakoś. No mogłem, i ja się pytam: co z tego? Kobieta jest bardzo fajną skądinąd osobą, bardzo wykształconą, zaradną i tylko sprawy kościelne seem to have messed up with her reasoning sometimes.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkorbut, ja w normalnym państwie uważam, że to jedyne normalne (czyt. uczciwe) rozwiązanie- wierni utrzymują swój kościół, bo z jakiej paki ja mam płacić na panbozia, jego pomniki i świątynie, skoro nie wierzę i naprawdę nic mi do tego?!

      "Zamiłowanie społeczeństwa do disco polo i grilla"- Szkorbut, jesteś genialny. W tak niewielu słowach ująłeś tak wiele i tak celnie.

      Nie zgadzam się z Tobą (i Lemańskim;) , że cokolwiek zmieni wymarcie betonu, obecnie 50-60-70 latków. Niestety obserwuję smutne zjawisko zastępowania jednego betonu przez drugi. Starego przez młody. Znasz Marysię Sokołowską? Młodzież Wszechpolską? Córkę posłanki PiS, która uniemożliwiła wystawienie Golgota Picnic poprzez "rozpylenie śmierdzącej substancji", a na własnym procesie wraz z mamusią wykrzykiwała coś tam o Leninie?;)
      Obawiam się, że miłośnicy grilla i disco polo mają następców- młodszych miłośników grilla i disco polo, pokolenie nazwane "żal.pl". Tak samo betonowi, często teoretycznie lepiej wykształceni, w praktyce znacznie głupsi, jednak bardziej hardzi, głośniej krzyczący, chamowaci na maksa.

      Nie mam pojęcia jak wyglądają obrońcy życia (koniecznie nienarodzonego, bo to drugie mają zdaje się wybitnie w dupie) w Irlandii, ale jak chcesz się pośmiać/zapłakać to wygoogluj sobie Kaję Godek i zobaczysz psychodellę w Polsce. "Fajne" plakaty utworzyła wraz z podobnymi sobie- przekreślona tęcza z napisem "zakaz (czy tam stop) pedofilii". Normalnie do dziś nie mogę pojąć jakim to trzeba być osłem, żeby tęczę pomylić z koloratką.



      Usuń
  10. Nie wiem skąd obecnie nasiliło się mitologizowanie ochrony życia poczętego. Założę się że na sali sejmowej większość bab 60+ dawała się skrobać, bo tak się robiło – jak ktoś nie wierzy – niech popyta w starszym pokoleniu. W mojej przeciętnej śląskiej rodzinie skrobały się prawie wszystkie (i to nie raz) albo nie wszystkie się przyznały. Nie rozumiem teraz tego mentorstwa że nie i że w ogóle. Do więzienia najlepiej. A najlepsze w tym, że przestępców sadzali by na krześle elektrycznym...

    Rzecz w tym, że jeśli ktoś nie chce usuwać – niech nie usuwa. Jeśli ktoś nie chce zawierać małżeństwa z osobą tej samej płci – niech nie zawiera. A w ogóle małżeństwo to wymysł społeczny mający na celu zabezpieczenie finansowego dobrobytu linii genealogicznej a nie zjawisko określane jako sakrament i jeśli chcę je zawrzeć z osobą tej samej płci powinno to być możliwe, z takich samych powodów jak osoby heteroseksualne. A już w ogóle nie rozumiem tego straszenia że geje będą wychowywać czyjeś dzieci. Już uważaj – Nietypowa – przyjdzie komisja i powiedzą że to ci, co ostatnio zjedli te dwa łabędzie z Tamizy, zabrać im dzieci na wychowanie do gejowskiego domu. No chyba kogoś popierdoliło. Po pierwsze – najczęściej chodzi o adopcję dzieci w ramach rodzin, po drugie – wymagania formalne do adopcji innej niż tzw. przysposobienie są na tyle trudne do spełnienia, że decydują się na to tylko bardzo zawzięci ludzie albo bardzo bogaci. Trzecia możliwość czyli surogacy – ze względu na koszt, jak kogoś stać na takie rozwiązanie to już dawno dziecko ma bez względu na stan prawny kraju, w którym mieszka. Pieniądze lubią ciszę.

    Popłynęło lewactwa tyle, że fuj. Tyle, że jakby się bliżej przyjrzeć, to powyższe lewactwo jest mniej więcej tym, co reprezentuje choćby CDU czy Fine Gael, partie prawicowe. W tym ta druga ostatnio nawoływała do głosowania za zmianą w konstytucji Irlandii umożliwiającą małżeństwa osób tej samej płci.

    Rozpisałem się i miejscami trochę skaczę z tematu na temat, ale nigdy nie chce mi się usiąść do napisania porządnego majla, którego już chyba pół roku temu obiecałem (-:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz z tym moralizatorstwem pań 60+, gorliwie wierzących, choć w młodości niejednokrotnie skrobanych, to zupełnie jak z Chazanem. Oni wszyscy się w pewnym wieku nawracają. Zazwyczaj jak już nie są tematem zainteresowani.

      Co do małżeństw, czy adopcji osób tej samej płci w tym ciemnogrodzie narosło tyle mitów, że ludzkie pojęcie to przechodzi.
      Aż się, kuźwa, dziwię, że w polskiej fundamentalno-katolickiej rodzinie nie mówi się "jedz kaszkę Krzysiu, bo przyjdzie gej, adoptuje cię, a później zgwałci"....a może się mówi.To by wiele w każdym razie tlumaczyło.
      Ja się kiedyś na kocim forum kłóciłam z babką, która twierdziła, że geje sami są przeciw adopcji, gdyż albowiem ponieważ jakiś tam pan profesor opublikował badania, które to poczynił (i tu uwaga!!!!) w klubach gejowskich, na dżamprezach. I tam właśnie duży procent gejów mówił- dzieci? nie, ja podziękuję.
      Metodyka dyskusyjna, ale oczywiście badania bardzo wiarygodne.
      Zasugerowałam, że w hetero- imprezowni w piątkowy wieczór, gdzie połowa towarzystwa przychodzi potańczyć, a druga połowa wypić, podupczyć i wciągnąć krechę na lewy dowód, te badania mogłyby mieć całkiem podobny efekt końcowy, ale wiesz, co ja się tam znam....

      Usuń
  11. Aniu - po raz kolejny jestem z Tobą i popieram Twojego posta w całej rozciągłości.
    Taki był również mój wybór. Może i na szczęście prezydent w Polsce ma niewielkie uprawnienia, bo teraz niestety będziemy musieli sprawdzić tę tezę w praniu. I oby wyborcom, którzy tak ochoczo głosowali na Dudę, nie stanął ten wybór w gardłach!
    Ale prędzej czy później pewnie stanie. Tyle, że tym, którzy pragną życia w naprawdę wolnym kraju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takim, w którym katechetka nie będzie ministrem spraw wewnętrznych i administracji, prawda?

      Usuń
    2. Katechetka, to opcja optymistyczna była i preludium do tego, co będzie teraz, gdy Szczerski spełni swe wizje- w Senacie zasiądzie episkopat,a państwo uczynią wyznaniowym:)))))))))))))

      Usuń
  12. Omateńkomojakochana! Jak ja się z Tobą strasznie zgadzam, no normalnie, jakbyś mi z głowy i uczuć wzięła i to napisała. Z tym,że ja odkąd 3,5 roku temu wyjechałam z Polski, to niemal pomijam wiadomości dotyczące polityki. Wcześniej interesowałam się w zakresie minimum, po to właśnie, by idąc do wyborów wybierać z głową i wiedzieć co się wybiera. Teraz nie głosuję, Bo nie będę się komuś w domu szarogęsiła, więc ten obowiązek mi odpadł, a to co przeczytam, czy usłyszę, to tylko ta "górka" która się już przelewa. Działa wystarczająco odstręczająco. Bez tej wiedzy jestem zdrowsza. Tak uważam.

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...