wtorek, 20 stycznia 2015

Diagnoza: niedojebanie mozgowe...czyli co tam slychac, panie dzieju, w Polsce

Z reguły nie komentuje Terlikowskiego.
Nie to, żebym się z nim zgadzała.
Nie zgadzam się, o czym najlepiej dowodzi ban na moich wszystkich 40 kontach na Frondzie. Jednakże osobiście uważam, ze jako ludzkosc zasluzylismy na każdego wirusa, dlatego przyjmuje do wiadomości, ze ten znany jako Terlikowski również istnieje.
  
Do tej pory nie sprawiało mi jakiejś niesamowitej trudności omijanie tematu pana Terlikowskiego i nie komentowanie jego wypocin.  Ba, czasem nawet, po przeczytaniu ktorejs z nich, wlaczala się we mnie taka jakaś dziwna empatia i pociagala za sobą mysl, ze ja bym chętnie go nawet wsparła. Mogłabym na przykład stworzyć  mema ze zdjęciem rzeczonego redaktorzyny i haslem "wyślij SMS o treści POMAGAM na numer...".
Z drugiej strony taki Tomasz Terlikowski+ Episkopat Polski+ moherowa gwardia Rydzyka+ 90% polskiego rządu, ze szczególnym uwzględnieniem tych pod wezwaniem Jarosława zawsze Dziewicy, to konkurencja, która dyskwalifikuje każdego innego potrzebującego, bowiem nikt inny nie ma chyba tak dużego deficytu mózgu i serca rownoczesnie.
Na mojej kiepskiej dzielnicy, za małolata, zwykło się mawiać na takie zjawisko "niedojebanie mózgowe". I mimo, ze nie jest to termin medyczny, jak się patrzy na przestrzeni lat na tfurczosc wyżej wymienionych, ciężko nie potwierdzić, ze cos w tym jest...


Statystycznie rzecz biorąc, według mnie, zdanie "Alez on jest wielki!" słyszy najczęściej pajak.
"Alez on jest wielkim debilem!"- Tomasz Terlikowski
"Alez oni sa wielkim gnojami!"- Episkopat Polski
"Alez to wielki prymityw!"- Rydzyk i jego moherowa gwardia
"Alez to wielka banda bydlaków i złodziei!"- rząd polski

A teraz lecimy po kolei z wymienieniem tego, co utwierdziło mnie w ostatnim czasie w przekonaniu, ze emigracja to najlepsze, co mnie moglo spotkać i określeniem w jakim stopniu ci wymienieni wyżej się do tego przyczynili....

Podczas, gdy wiekszosc swiata solidaryzowala się w geście przeciw terroryzmowi, przeciw atakowi na wolność slowa, żarliwie zapewniając, ze tez sa Charlie, w mojej ojczyźnie, okazało się, ze dla odmiany w dobrym tonie jest nie być Charlie lub być Charlie, ale....
Czytałam wypowiedzi najznamienitszych prawicowych autorytetów, w tym rzecz jasna i arcypapieza Terlika i brakowało mi tylko kropki nad i, która byłoby powiedzenie wprost, ze rysownicy z Charlie Hebdo dostali to, na co zasłużyli. Wprost, bo wielu "tylko" to sugerowało.
Oczywiście nikt nie popierał aktu samego mordu, ale...
...ale czuc satysfakcje.
Bezsprzecznie.
Takie Marcinkiewiczowe "yes!yes!yes!" się w powietrzu po stronie prawicy unosi.
Człowiek jak slucha tych katotalibow, to az się boi polecieć do Polski na konwent milosnikow
Władcy Pierścieni.
Zjazd ma się odbyć pod pomnikiem Aaragona w Świebodzinie.
Postaram się go w przyszłości zilustrować...

Dobrze, zostawmy ten temat i wróćmy do swiata prawicowych mediów.
Ostatnio urzekł mnie artykuł w Gazecie Polskiej Codziennej. Jak się okazuje GPC to taki rodzaj prasy, w której gdy napiszą w dziale "kultura", ze "prezydent był na premierze...", to oznacza li i jedynie, ze odkryli nowy skandal seksualny. W każdym razie w rzeczonym artykule jakiś tam, pozal się Bobrze, dziennikarz śledzi na jakimś tam erotycznym portalu rzekome preferencje seksualne partnera Roberta Biedronia.
I tak w pierwszym odruchu się zastanowiłam, jak nisko można upaść w tym dziennikarskim fachu, pracując dla takiej GPC, bo rozumiem, ze zaglądanie do gaci i pod koldre, to już standard?
W drugim odruchu się zasmialam, bo zazwyczaj to jest przecież tak, ze każdy dziennikarz pisze o tym, na czym się zna najlepiej.
Ostatecznie doszłam do wniosku, ze taki jełop poci się nad tym, ze ten Smiszek ponoc lubi lekkie sado maso, a tymczasem obok nosa przechodzi mu spektakularny temat.
Również lozkowy.
Wydarzenie wielkiej rangi. I pisze to bez cienia ironii, gdyż dla mnie osobiście jest to wydarzenie niesamowicie ważne, majace również (miejmy nadzieje) wymiar symboliczny.
Otoz w tym samym czasie, we Wrocławiu, sad skazał na siedem lat wiezienia Pawla K., księdza-pedofila.
Tak, tak, Robaczki, w końcu doczekaliśmy się w Katolandzie innej kary dla osoby duchownej za gwałcenie dzieci niż klapsy od proboszcza i przeniesienie do odległej parafii.
Ten wyrok i powrót na tapetę tematu Romana P. ponoc wstrzasnely spokojnym dotąd światem kleru. Slyszalam, ze od tego momentu większość duszpasterzy postanowiła unikac, pro forma oczywiście, policji.

Natomiast tego, co czytałam w prawicowych mediach na temat Owsiaka i WOSPu komentować nie będę.
Popieram Janinę Ochojska, która zasugerowała wszystkim owsiakowym przeciwnikom podpisanie deklaracji, w której zrzekną się prawa do ratowania zycia bądź diagnostyki swoich dzieci sprzętem ufundowanym przez WOSP.
Wymodlcie sobie, moi mili, zdrowie Waszych pociech.
Bądź zwroccie się do księży o pomoc. Czy tam wlasnie do takiego Terlika, dla którego Orkiestra jest "przykrywka do czynienia zla" przeciez.
Od siebie mogę zyczyc Wam powodzenia.

U jednej z moich Czytelniczek, na facebooku, zobaczyłam cytat z Lukasza Warzechy 
"Aroganckie sukinsyny z WOSP (o wolontariuszach) spowodowaly paraliż centrum miasta. Dziękujemy"
 i pod spodem dopisek 
"Ciekawe, co pan Warzecha napisze podczas paraliżu w Boze Cialo? Będzie rownie mało wyrozumialy?"
I zanim ktokolwiek z Was zdazy choćby w myślach samego Warzeche nazwac sukinsynem spiesze wyjasnic kimże ten pan w ogole jest i czym się zajmuje lub tez onegdaj zajmowal.
Otoz najznamienitszym dokonaniem Warzechy jest przeszlo dziesiecioletnia wspolpraca z "Faktem" oraz "Super Expressem".
I po co go wyzywac? Przeciez chlop ma tak nasrane w CV, ze żadne inwektywy nie będą już gorsze.
Pozniej dotarla do mnie niestety kolejna opinia prawicowca nt. Orkiestry. I nastepna. I nastepna.
A jeszcze później, to przyjrzalam się kolejnym CV kolejnych panow.
I tak do mnie co innego tym razem dotarlo- każdy sadzi podlug siebie, czyz nie?

Generalnie to staram się nie czytać już na temat afer wokół Owsiaka.
Na temat domniemanych malwersacji finansowych w Mrowce.
Nie interesuje mnie ten temat. Nie interesują mnie teorie spiskowe.
Zas w praktyce wygląda to tak:  
wszyscy trzej moi synowie mieli jeszcze w szpitalu, dzień po narodzinach, badany sluch aparatami zakupionymi przez Orkiestre.
Osobiscie znam matke, której wcześniak zawdzięcza zycie m.in. aparaturze przez Owsiaka ufundowanej.
Osobiscie nie znam ani jednego dziecka, które zostaloby zdiagnozowane albo tym bardziej przezyloby dzięki aparaturze, która zafundowal jakikolwiek ksiądz lub którykolwiek prawicowy polityk/działacz/publicysta.
Ba, nie slyszalam o takiej aparaturze w polskich szpitalach.
W polskich szpitalach pelnych biedy. Pelnych często niezwykle zdolnych, ale rownie sfrustrowanych swoja bezradnoscia lekarzy. W polskich umieralniach stojących obok wypasionych, ozłoconych kosciolow, Swiatyn Opatrznosci i swiebodzinskich Aaragonow za miliony. Obok tych samych kosciolow, które sa pelne niezwykle perfidnych, wiele mogących w tym bogobojnym kraju, ale tak naprawdę w dupie mających swe owieczki duszpasterzy.

No i przeszliśmy do stanowiska Polskiego Episkopatu w sprawie pigulek "dzień po".
Jako ze, jak wiadomo, ministranci nie mogą zachodzić w ciaze, kosciol jest tym pigułkom przeciwny.
A jak nie znajduje odpowiednich argumentow, to se wymysla. Nic nowego.
Zatem od koscielnych ekspertow z zespolu bioetycznego Episkopatu dowiedzielismy sie, ze pigulka ta, to skonczone zlo i bomba nuklearna dla kobiecego organizmu. Aby byla jasnosc o jakiej klasy ekspertach mowimy, przypomne tylko, ze w ich sklad wchodzi m.in. Franciszek Longchamps de Berier, ten od bruzdy u dzieci z in vitro.
Jako, ze mi zawsze blizsze bylo szkielko i oko niz zabobony i gusla, wrzuce Wam opinie faktycznego eksperta dla odmiany JAK DZIALA PIGULKA "DZIEN PO".

W oswiadczeniu Episkopatu czytamy:

"otwiera drzwi do istotnej zmiany kulturowej postaw i relacji międzyludzkich, propaguje swobodę seksualną i brak odpowiedzialności za podejmowanie relacji intymnych, banalizuje seksualność człowieka, niszczy ideał wyłączności relacji między kobietą i mężczyzną oraz pozwala na uwolnienie się od odpowiedzialności za drugiego człowieka"

Drodzy "eksperci",
swoboda seksualna zostala juz dawno osiagnieta i kto jak kto, ale Wy doskonale o tym wiecie. Czesto z autopsji i niewybrednych praktyk. 
Nie wiem jak Wy, moi kochani Czytelnicy, ale ja tam sie z osiagnietej swobody seksualnej niezwykle ciesze, bo gdybym do konca zycia miala sie bzykac z mezem wylacznie celem prokreacji, wylacznie po bozemu i po ciemku, to bym juz wolala chocby dzis wstapic do zakonu. 
Siostr przytulanek i ojcow rozpustnikow. 
W XXI wieku nie dla kazdego seks jest rownoznaczny z checia zalozenia rodziny, czy tez chociazby checia blizszej znajomosci z osoba, z ktora sie poszlo do lozka. Jesli obie strony maja takie same w tym wzgledzie odczucia- nikomu nie dzieje sie krzywda, a antykoncepcja jest w takim wypadku wybawieniem. 
Powinniscie o tym wiedziec Wy, ktorzy notorycznie wypieracie sie swoich dzieci.
Ostatni fragment zas zacytowanej przeze mnie wypowiedzi jest juz do cna glupi. 
Odrzucanie antykoncepcji jako przyklad odpowiedzialnosci za drugiego czlowieka?
To my, panowie eksperci, widac calkiem inaczej postrzegamy taka odpowiedzialnosc. 

Gdyby Wam, drogie katoliczki, rowniez cos nie stykalo w powyzszym oswiadczeniu, Episkopat wyciagnal na wszelki wypadek bron ciezkiego kalibru, ktora ucina wszelkie dyskusje. 
Nazywa sie "grzech ciezki".
Stad apel moj z tego miejsca, byscie sie nie daly w konia robic, zlociutenkie. Moze i ja nie jestem koscielnym ekspertem, ale na moj chlopski rozum, swiadome i dobrowolne uprawianie seksu z pelnoletnim partnerem to nie grzech, ale  przyjemnosc. 
Ciocia Nietypowa powie Wam za to chetnie, co tez za grzech uwaza:
*moim zdaniem pedofilia to grzech!
*moim zdaniem tuszowanie pedofilii to grzech!
*moim zdaniem niekorzystanie z dobrodziejstw nauki, celem zapobiegania nieszczesciom, to grzech!
*moim zdaniem wypieranie sie wlasnych dzieci to grzech!
*moim zdaniem manipulowanie uczuciami, wierzeniami i bazowanie na niewiedzy ludzi celem osiagania wlasnych korzysci majatkowych, to grzech!
*moim zdaniem malwersacje finansowe to grzech!
*moim zdaniem hipokryzja to grzech!
*moim zdaniem brak pokory i pycha to grzech!
ponadto 
*moim zdaniem bycie druga Wasniewska to grzech!
*moim zdaniem unieszczesliwienie sie macierzynstwem, jesli nie mamy ku niemu zadnych inklinacji, to grzech!

A teraz moment, w ktorym pekne jesli chodzi o konsekwencje w niekomentowaniu Terlikowskiego i doniesien z jego odmozdzonego portalu.

"W Polsce zabijanie dzieci jest nielegalne. I nielegalna powinna być też trutka na dzieci"
"Jak Komisja Europejska uznała, że trzeba mordować się samemu, to my musimy być posłuszni, żeby muzułmanie szybciej wygrali"

Rzekl debil, ktory zgadza sie ze stanowiskiem, ze aborcja jest gorsza od "ksiedza molestujacego 5-letniego chlopca" oraz wyrzygal nie tak dawno temu, ze zwierzeta praw nie maja.
Koniec mojego komentarza. Wiecej nie warto. 

Slyszeliscie, ze pani Barbara Kwarc ma zostać Ministrem Kultury?
Co się dziwicie?
W sumie, według mnie,  taka sama z niej dyplomatka, jak z Magdaleny Ogorek przedstawicielka lewicy.
A celebrytka na rownym poziomie, bo nie wiem czy wiecie, ale pani Ogorek, polaczenie Dzoany Krupy i Lary Croft polskiej polityki jest, proszę ja Was, gwiazda ekranu.
W serialach grala.
Miala ponoc nawet w zagranicznym zagrac. W brazylijskim, ale Miller (ten z Sojuszu Lizusow Duszpasterskich) ma racje jak mowi, ze babka jest madra, bo się nie zgodzila na pięcioletni okres próbny.
No wiec grala w rodzimym "Na dobre i na zle" czy w innym "M jak milosc".
Dobrze, ze w "Klanie" nie grala, bo z "Klanu" to się odchodzi tylko nogami do przodu.
W każdym razie "M jak milosc" nigdy nie ogladalam, bo miałam Mroczki przed oczami, toteż dokładnie o co tam chodzilo nie wiem. Wiem tylko, ze pielegniarka była. I to jej się chwali, bo wiecie, pielegniarka to jednak szeregowy pracowik, a nie dajmy na to taki ordynator.
A przecież mogla się domagać roli ordynatora.
Widac odbilo jej dopiero, jak nie zrobila aktorskiej kariery.
W każdym razie ufam, ze wielowatkowa fabula i liczne intrygi, przygotowaly pania Ogorek do prezydenckiego fotela jak trza.
A i może przyjemne z pożytecznym jeszcze polaczy i zasiadając na tymze fotelu wroci jej zaciecie aktorskie. Idzmy dalej- może kolegow jeszcze pasja zarazi. I tak się wezma razem do kupy w tym rzadzie i nakreca "Czterystu Pazernych i kaczora" albo cos rownie prawdziwego.
W każdym razie ambicje pani Magdalena ma, ojjjjj ma. A i kandydowanie w wyborach jej nie obce.
W `98 kandydowala do tytułu Miss Slaska i Zaglebia.
Każdy glupi wie, ze toc to prawie to samo.
I na jednych, i na drugich wyborach dobrze wygladaja, dużo się usmiechaja  i pierdola głupoty.
Kuzwa, im dluzej o tym pisze, tym większy dostrzegam w pani Ogorek potencjal.
Wlasnie sobie wyobraziłam, jak musiala stać w `98 i ze sceny, w blasku reflektorow, mrugając szybko rzęskami zapewniać ".....oraz chciałabym powstrzymać wojny na swiecie, glod, biede i wszelkie choroby".
I jak tu nie wierzyc, ze historia zatacza kolo?
Teraz, 17 lat później, znowu w blasku reflektorow może stanac na scenie i mrugając szybko rzesami zapewnic "......i chciałabym powstrzymać fale biedy, głodu, naprawić chory NFZet i powstrzymać wojny międzypartyjne w polskiej polityce. Wszak wszystkich nas lacza te same cele".
I ja jej uwierzę.
W to ostatnie. Że ich wszystkich wspólne cele lacza.
Tak konkretnie, to jak wycyckac szarego podatnika by jak najwięcej samemu się nachapać i wzbogacić ziomali.
I co więcej, ja uważam, ze faktycznie niemal wszystkich polskich politykow powinny laczyc wspólne cele.
Z jedna prycza i bez telewizora.

Dobra, nie czepiajmy się, bo przynajmniej ta Ogorek wyksztalcona jest.
Choc nie dość dobrze.
Wszak, aby pospelniac obietnice wyborcze powinna mieć ukończony Hogwart.

Albo może wręcz przeciwnie? Może politycy nie powinni być dobrze wyksztalceni?
Może by ich tak w tym rzadzie podzielić? Od dawna o tym mowie.
Czesc politykow powinna umiec tylko czytac, część tylko pisać, bo jak maja za dużo do roboty, to się widać gubia....jak myślicie?

Tak czy siak dr Ogorek przynajmniej jest glosem młodego pokolenia lewicowych kobiet.
Podobno.
W sumie nie podobno, tylko na bank.
Mam nawet dowod pod postacia zdjęcia dziewczat, które spijają słowa z jej ust


Wspolczuje Wam, moi mili, tych nadchodzących wyborow prezydenckich. Przy obecnej jakości kandydatow, glosowanie to przyjemność, którą można porównać jedynie z wizytą w burdelu celem wybrania sobie żony.
Wspolczuje Wam tego, ze już za chwile będziecie zarzuceni milionami billboardow, z których będą na Was patrzyly w większości od lat te same złodziejskie geby.
No i jedna katolicka feministka.
Swoja droga jeśli miałabym glosowac na kandydata, który przeprowadzil najlepsza kampanie ostatnich lat, to moim zdaniem wygralby Whiskas w sosie.
I bylby rownie kompetentny.
Inna sprawa, ze nie bardzo rozumiem to narzekanie na Komorowskiego.
Co Wy ludzie od niego chcecie?!
Przeciez on cala kadencje nic nie zrobil!

Mój Bobrze, jak sobie pomysle o Jaroslawie Wiecznej Dziewicy, który znowu zawiedziony będzie sluchal orędzia nowego prezydenta....jak sobie pomysle o jego zawiedzionych planach i ambicjach na zwojowanie swiata...o tych usteczkach zaciśniętych w linijke,  malutkich lapkach na rzadowym stole....kiedyś się zastanawiałam, co on tak z tymi lapkami przed sobą siedzi?
Glupia ja!
Tyle czasu mi zajelo kapniecie się, ze on się po prostu podciąga, żeby cos widzieć...
Taki Kaczynski po przegranej, to nawet nie będzie miał się później jak narabac.
W monopolowym mu nie sprzedadzą, bo nie dosięgnie lady, Biedronka jest dla biedakow.
Nawet sobie do Media Markt nie pojdzie.....z innych przyczyn....

Wiecie, jak mnie pytaja tutaj jak mi się zylo w Polsce, to odpowiadam, ze ratowalo mnie poczucie humoru.
Zapominam tylko wspomnieć o majeranku i wodce.
Zatem rodacy kochani, mohery moje slodkie, dziubaski najdroższe, ja Was blagam, przestańcie robic siare, bo ja się tu mam już za co wstydzić....
TU KLIKNIJ (albo nie klikaj jesli Ty tez nie chcesz sie wstydzic)

71 komentarzy:

  1. No cóż, wytrzymanie w tej zagrodzie wydaje się możliwe tylko przy dużym poczuciu humoru. Mnie moje jednak po latach prześladowań bez powodu ze strony niesprawnego aparatu urzędowego dało tak popalić, że emigracja wydaje mi się o wiele lepszą metodą od wspólnego niesienia tych polskich bzdur na naszych wspólnych polskich barkach. Nie chcę reprezentować zaścianka Europy. Wyjadę z dużą przyjemnością i będę się cieszyć, im szybciej to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cie doskonale. Znam ten nastroj. Dokladnie tak sie czułam miesiąc temu.
      Caly czas trzymam kciuki zebys jak najszybciej trafila do tego swojego miejsca na ziemi i w końcu odpoczela psychicznie. Buziaki

      Usuń
  2. Miła Nietypowa, nie żal Ci własnych soków trawiennych na uważne śledzenie polskiej sceny kabaretowej, która od lat nie jest już śmieszna, tylko żenująca i żałosna? Moim zdaniem za dużo miejsca w publicznym normalnym dyskursie daliśmy ludziom mającym poważne problemy (np. Tomasz T.) - kiedyś głos zaburzonych nie był brany pod uwagę, więc nie wiem, dlaczego od jakiegoś czasu brewerie intelektualne stoją w jednej szpalcie z opiniami osób o IQ powyżej 85. A nie, czekaj, wiem, dlaczego Chodzi o słynne kliki, dzięki którym pieniądze płyną wartkim strumieniem! Stąd moja prośba - nie napędzajmy koniunktury produktom chorej wyobraźni! Przestaną się klikać, przestaną być komentowane - przestana byc produkowane. Bo nie wiem, czy wiesz, ale angażując się w temat wrzucasz grosz do kieszeni takich błaznów. Mimo że pewnie to ostatnia rzecz, jaką byś chciała robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony masz racje, ale z drugiej strony obawiam sie, ze jak dla przeciwwagi ludzie z IQ powyżej 85 przestana odpowiadać, to glos idiotow (bo niestety taki Terlikowski to jednostka durna, ale na swój sposób charyzmatyczna), stanie sie glosem dominującym. Ja już mam dość schodzenia z drogi w myśl zasady madry głupiemu ustepuje. Mam dość opierdalania sie z idiotami, bo oni zwyczajnie wszelkich aluzji nie rozumieją. Mam dość przedstawiania dowodow naukowych, bo jak zauwazylas sa to ludzie poniżej tego nieszczęsnego progu, gdzie jakikolwiek dowod moglby do nich przemowic. A ignorować sie ich nie da, bo to oni zaczepiają i wpierdalaja sie ze swoimi nawiedzonymi buciorami w zycie tych, którzy chcieliby zyc w spokoju, z dala od ich wierzeń i przekonan, po swojemu. I owszem, można by ich traktować jako nieszkodliwych wariatow, jak powietrze...gdyby w PL był inny rząd. Tymczasem w praktyce, obawiam sie, ze akcja pt ignor dla Terlika skończy sie tak, ze ludzie myslacy zamilkną, a terlikowe oszołomy zbiora sie do kupy i przepchną jakas krzywdzaca ustawe jako "większość" i "glos ludu". Panowie przy korycie wszystko teraz zatwierdza w imie" patriotyzmu", nie dopuszcza do zadnego "ataku na kosciol". Wszak przed wyborami jesteśmy, a wiadomo, ze w kościele będą prowadzone kampanie wyborcze i w większości tam jest elektorat, któremu sie jeszcze chce glosowac.

      Usuń
    2. Trochę Cię rozumiem i oczywiście gorąco kibicuję. Jednocześnie podziwiam, bo gdy słyszę T.T. to aż fizycznie mnie boli, że należymy do tego samego gatunku. Mam też okropny żal do mediów, że stały się ściekiem, do którego spływa wszystko to, co jeszcze kilkanaście (a już na pewno kilkadziesiąt lat temu) nie byłoby do wypowiedzenia nawet u cioci na imieninach. Czasem mam nadzieję, że może ludzie zatrują się porządnie tym całym szambem, na którym gotują zupy, kąpią dzieci i ogólnie sądzą, że jest to ich całkowicie naturalne środowisko. Co się musi stać, żeby było choć odrobinę normalnie? Bo każde słowa krytyki, kierowane pod adresem tych prymitywnych umysłów, powodują syndrom oblężonej twierdzy. Rozumiem ludzi starszych – im po prostu nikt nie przedstawił sensownej alternatywy. Ale co ze średnim pokoleniem, co z młodymi? Dlaczego tak trudno iść razem, pięknie się różnić, ale szanować nawzajem swoje przekonania? You may say I’m a dreamer, but I’m not the only one.

      Usuń
    3. Donna, alez ja nic więcej bym nie chciała poza tym, żeby każdy mogl wierzyc w to co chce lub nie wierzyc w nic do woli. Aby nikt nikomu nie zagladal pod koldre. Aby kobieta mogla być lesbijka bez etykiety babochlopa, a facet mogl być gejem bez etykiety cioty i bez ciaglej obawy, ze jak się wyda, to dostanie wpierdol od odmóżdżonych dresow. Nie chce się wstydzic, ze pochodze z kraju, w którym koszykarza Afroamerykanina wyzwano od malp. Uwazam, ze zycie jest dostatecznie popierdolone bez ludzkiego chamstwa i nietolerancji nawet. Z tym, ze mi się wyczerpaly już pomysły jak temu chamstwu zapobiegać.
      Wiem tylko, ze chce zyc po swojemu, nikomu nie robiąc krzywdy. Natomiast jesli komus mój styl zycia/bycia nie odpowiada, to niech zwyczajnie trzyma się z dala, bo jak nie daj Bobr zacznie mnie nawracać, to znokautuje. I sram z góry na to, czy będzie to pani sasiadka, moja wlasna babcia, czy papież.

      Usuń
    4. I znowu gęba mi się zrobiła purpurowa, gdy przypomniałaś o tym, jak czasem wygląda szacunek wobec odmienności w kraju nad Wisłą… Na szczęście jest coraz więcej osób, niezaglądających innym pod kołdrę ani nieoceniających książki po okładce. Wiem, że najgłośniej słychać tych, którzy chcieliby mieć wpływ na to, kto, z kim i w jakiej pozycji, ale wydaje się, że coraz więcej osób ma po prostu na to wyrąbane. Przynajmniej ja widzę w tym aspekcie duży postęp. Jeszcze kilkanaście lat temu ludzie robili miny spłonionej pensjonariuszki, gdy ktoś w ich towarzystwie wspominał o homoseksualistach, teraz, chcąc nie chcąc, powoli się oswajają z myślą, że ich wzorzec normalności nie jest jedynym obowiązującym na świecie. W niektórych krajach czy kulturach przebiegł on szybciej, w innych przebiega wolniej, a wszystko to wynika z poziomu lęku w danym społeczeństwie. Nasze społeczeństwo jest nieufne i lękliwe, stąd taka niechęć do jakiejkolwiek ingerencji w zastany ład. Ale droga jest jedna i nieuchronna – kto ma więcej klepek w głowie już to odkrył, reszta niech się kopie z koniem.

      Usuń
  3. Ja mialam nosa juz cwierc wieku temu i ani dnia nie zalowalam swojej decyzji. Teraz to mi sie nawet tam jezdzic nie chce w odwiedziny. Z czasem jednak coraz bardziej mi wstyd, ze stamtad pochodze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz Aniu, ze gdy tylko zatęskni mi sie za czyms z Polski, odpalam sobie polskie portale i od razu mi sie wszystkiego odechciewa.
      Wyobrazam sobie jakie Ty musisz mieć odczucia od tylu lat zestawiając dwie rzeczywistości.

      Usuń
    2. Mnie zwykle przechodzi jak sobie FiM poczytam, obawiam sie, ze w czasie pobytu w Polsce moglabym za kratkami wyladowac.:))

      Usuń
  4. Farage to jest dopiero debil. Ale wstydzic sie jest faktycznie za co. Nie dziwie sie ze moja corka sie nie przyznaje skad pochodzi. Ja niestety musze z powodu akcentu, choc mojego akcentu nikt tu nie lapie, ale co powiem, ze z Hiszpanii jestem? Juz mnie tu raz za Poludniowa Afryke wzieli a raz za Quebec. To sie moze w koncu przerzuce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona, mnie z pomoca przyszli Francuzi, wiec Tobie teraz podpowiem:)) Francuzi jak wiadomo maja nieme H i nawet Ci co przyjechali tu w pieluchach w wieku 80 lat za cholere nie splamia sie wymowieniem H. No to ja sobie zrobilam w slowie Poland nieme P i jak ktos pyta to odpowiadam wlasnie z uzyciem niemego P a rozmowca slyszy -oland i najczesciej mysli Holand. Wilk syty i owca cala:))))

      Usuń
    2. No to ja nie wiem jak ja to wymawiam ale wieksza wiekszosc slyszy wlasnie holand :-D Raz nawet udawalam zem z Amsterdamu :-))))

      Usuń
    3. Ja tam udaje na przemian Pamele Anderson i Cindy Crawford, także jak sie mnie ktoś spyta skad pochodze, to walne focha, ze gwiazdy nie poznali...

      Usuń
  5. Znów mi się komentarz skasował :-( W każdym razie, widać, że zupa z brukwi Ci służy i wracasz do formy. Oj, wiele by można jeszcze dorzucić do tego naszego polskiego zachwaszczonego ogródka. Ja jestem na etapie walki z ewusiem o to, by "mój profil" w placówkach NFZ wyświetlał się na zielono. Póki co, mimo iż zus dał mi zaświadczenie, że jestem ubezpieczona i z żadnymi składkami nie zalegam - za każdym razem u lekarza czerwień mojego nazwiska daje mi po oczach. I tak już trzeci miesiąc. Ghrrrrr.... A dzieciom mówię, żeby się jak najwięcej języków nauczyły (to im zresztą świetnie wychodzi), to może w przyszłości nie będą musiały kopać się z koniem. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a ja ostatnio w przychodni usłyszałam o moim synu ,,to dziecko jest niczyje". Ogłupiałam totalnie. Wyszło, że w nfz taki porządek, że jednego dziecka mi do ubezpieczenia nie dopisali. I sobie tak dowcipnie ten ewenement nazwali :P

      Usuń
    2. No przecież wszystkie dzieci są nasze :-)

      Usuń
    3. A wiesz Agnesk, ze ja tez tak miałam. Wspomnialam nawet o tym, przy okazji pisania o dentyście. Ubezpieczona bylam i nie swiecilam sie na zielono. Przy każdej wizycie u lekarza musiałam pisać oświadczenie, ze "tak, owszem, jestem ubezpieczona i nie zamierzam naciagac państwa na darmowa wizyte u dajmy na to dentysty wlasnie, gdyż jestem swiadoma, ze to poglebiloby jego zadluzenie". Ostatecznie sprawę olalam i nic nie wyjasnialam więcej. Ale po tym co napisala Joanna, to sie teraz martwię. Jeszcze będzie, ze to przeze mnie NFZet jest w tak opłakanym stanie...

      Usuń
    4. Chyba nie będzie na ciebie bo w sumie i ja sprawę olałam :P

      Usuń
    5. Ależ Dziewczęta! Jak tak można? tak olać, ot, po prostu!? Nigdy! Jako, że ostatnio prawie z domu nie wychodzę (oprócz lekarza właśnie), to czasu mam sporo, a i cierpliwosci jeszcze odrobina mi została, choć to towar deficytowy. Wydzwaniam więc, ślę pisma, maile i podzwaniam dzwoneczkami, byle by wreszcie tę sprawę załatwić. Bo szlag mnie trafia, że za cały ten burdel przeze mnie niezawiniony, ostatecznie odpowiadać mam właśnie ja. Mam nadzieję, że w końcu kiedyś mi się uda i zablysnie i dla mnie na zielono Ewuś-wa jutrzenka nadziei.

      Usuń
    6. W takim razie: powodzenia i niech Moc będzie z Toba. No i zdrowia dużo zycze, bo jak wiadomo do użerania się z NFZem trzeba końskie zdrowie mieć ;)

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. Udało się! W ewusiowych rejestrach świecę na zielono! :-)

      Usuń
    9. Udało się! W ewusiowych rejestrach świecę na zielono! :-)

      Usuń
  6. ojtam, bys przyjechala do nas to polish kojarzyliby tylko z polska kieubasa i polska wodka . A tu sie nie ma czego wstydzic. ;) Ostatnio nauczycielka mlodszej na info, ze mama jest z Polski podskoczyla, ze kiedys jadla makowiec i, ze byl pyszny! no, zarcia sie wiec trzymamy. ;)

    cala reszta, smutna, ale swieta prawda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy, ze co- ide sobie ulica, a oni miedzy sobą by gadali "patrz, polska kielbasa idzie"?
      A to tu calkiem podobnie, tyle ze chyba kiełbasy nie znaja, bo mowia "polski pasztet" ;)

      Usuń
  7. Szlag mnie trafia co oni wyprawiają z tym krajem, o który walczyli moi dziadkowie. Trafia mnie i jednocześnie mi wstyd. Bo głupota rządzących, klechów to jedno, ale jak patrzę co ostatnio ludzie ludziom robią to serio, żenada najwyższych lotów....I wyjdzie, że i ja na starość po butelczynę sięgnę. Ostatnio coraz częściej Martinez mi w lodówce pomieszkuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabraniam! Jestes na to zbyt zdolna!
      Przeslij Martineza mnie.
      Jestem gotowa sie poswiecic, dla naszego wspólnego dobra ;)

      Usuń
  8. nie przesadzajcie, moj staz na emigracji jest bardzo dlugi - nigdy sie nie wstydzilam skad pochodze!!!! niby dlaczego mam sie wstydzic - a co to ? odpowiedzialnosc zbiorowa a co to ja jestem "cierpie za miliony" - pogielo was? jak mnie pytaja to odpowiadam Pologne - zreszta znajomosc obu jezykow byla i jest lukratywna - nie narzekam- a do Polski to tez niechetnie - bo nie dosyc ze jest niewygodna to wciaz odpowiadac musze na idiotyczne pytania w stylu czy jestem patriotka! a co to ? czy wygladam na szalikowca kibola? teraz tu jestem u siebie o polsce mowie "u was" co wkurza wielu ale po 35 latach to chyba mam prawo mowic u mnie, u nas, co? A kiedy jestem w Polsce to nie przekrecam nazw i nie kalecze polskiego - wprawdzie w latach bez internetu (przed 1999 rokiem) troche ciezko bylo w pierwszych 3 dniach - bo ograniczalam polskie kontakty na rzecz jezyka i integracji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za Polskę się nie wstydzę. Wstydzę się za ludzi.

      Usuń
    2. Ja nie czuje wstydu, jak mowie, ze jestem Polka, ale czuje pewna obawe, pewien rodzaj zażenowania, bo zwyczajnie sie obawiam, ze przed oczami mojego rozmowcy, zamiast wielu pięknych miejsc, dobrego żarcia, wybitnych artystow, zdolnych naukowcow, swietnych publicystów, wielu zwyczajnie dobrych, madrych i pracowitych ludzi, pojawi się grupa lezacych plackiem moherow, mlodziez wszechpolska i zalosny Kaczynski.

      Usuń
    3. Mam dokladnie te same odczucia.

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. o jak sie ciesze pozytywnym wpisem! pomijajac prawice, z ktora mi bardziej na bakier niz po drodze - co w uk, co w uk?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W UK w zasadzie nic nowego. Wczoraj bylam zapisac Stiflera na szczepienie, a ze jestem wyrodna matka, jak wiadomo, nie pamietalam kiedy miał ostatnie. Nic to, bo wzielam jego polska ksiazeczke szczepien. Zatem podaje ja pielęgniarce, bo se mysle, ze skroty szczepionek pewnie sa międzynarodowe, to od razu będzie wiedziała i kiedy i jaka dostal. Ona mi na to, ze wszystko fajnie, pięknie, tylko ze moja lekarz nie wpisala daty ostatniego szczepienia. Mowie, ze owszem wpisala. Pielegniarka mi na to, ze nie. Po chwili stoja już trzy pielęgniarki nad ksiazeczka Stiflera, stoje ja i tlumacze im, ze cos takiego VIII=8= August, a one patrza na mnie podejrzliwie. W końcu podchodzi do nas czwarta pielegniarka, na oko stuletnia, zerka w te ksiazeczke i mowi "tak, faktycznie, chodzi o sierpień".
      Wychodze z przychodni w ciężkim szoku. W domu Maciek mi tłumaczy, ze Jacek już go ostrzegal, żeby nie uzywac cyfr rzymskich. A teraz zgadnij jakie powpisywalam we wszystkie kwestionariusze w przychodni?:))

      Usuń
  11. Tym wpisem wystawiłaś sobie świadectwo,tyle mojego komentarza na więcej szkoda słów. miki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, ze ten komentarz miał być górnolotny, ale pozwol ze Cie wysmieje:)
      Otoz każdym wpisem wystawiam sobie swiadectwo i zapewne jest one dalekie od Twoich idealow, powiedz tylko....dlaczego miałoby mnie to obchodzic? :)))))

      Usuń
  12. fiki miki z ameryki, po co chodzisz po zbereźnych stronach zamiast trzymać rączki na kołderce, mikusiu? tam na początku jest ostrzeżenie, że tu szatan wygląda z każdego kąta i jak się ma słabe serce nie należy klikać. będziesz musieć do doktora jot na kurację jak ci serduszko zasłabnie :-)

    reszcie natomiast chciałem przekazać wyniki badań publicznych - http://waterfordwhispersnews.com/2015/01/19/irelands-economic-recovery-in-peril-as-polish-workforce-becomes-lazier-more-irish/

    dla czytających typu miki, nie, to nie jest irishtimes i tego nie trzeba na poważnie. pozdrowienia z fanklubu NTP na rubieżach imperium, gdzie słońce zaszło niestety w październiku i tam gdzieś siedzi, aż do marca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkorbut, miki nie jest z Ameryki, tylko z pobliskiej parafii;)
      Raczki na kołderce? Taaaa, chcialbys:))))))))))

      Linka nie otworzyłam, jestem na to zbyt leniwa ;)))))

      Usuń
  13. Wstydź się za siebie,że takie bzdury wypisujesz.No,chyba,ze ci ktoś za to płaci:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytujac za Kazikiem "niech się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi" i o tym pisze:)
      Skad pomysl, ze ktoś mi placi?
      Nie sadz podlug siebie, nie każdy ma nature dziwki:)))

      Usuń
    2. Najpierw świadectwo, teraz 'wstydź się za siebie"... Mój Boże (Ania, przepraszam- zmień sobie na bobrze) czyli nie tylko ja jestem ostatnio w takim wisielczym nastroju? Ta cała masa posranych anonimowych komentatorów również?!
      A pod całym postem podpisuję się rękami i nogami.

      Usuń
    3. Anka, ja tam nie wiem... wobec wyrafinowania i głębi przemyśleń anonimowego, ja to bym się się chyba jednak zawstydziła
      ale ja z natury wstydliwa jestem i często się wstydzę...
      zwłaszcza jak ktoś pierdoli ;)

      Usuń
    4. O ksiadz proboszcz po koledzie wpadl.

      Usuń
  14. Słuchając ostatnio WYBITNEJ specjalistki od seksu, pani poseł Marzeny Wróbel, tłumaczącej, że antykoncepcja wpływa na zmniejszenie przyjemności z aktu seksualnego, a seks bez gumki to jest dopiero o żesz ja pierdolę, postanowiłam się przekonać na własnej skórze i teraz chyba jestem w ciąży
    kurwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To gratuluje! Mamma Mia, my mamy takie zajebiste geny, ze szczytem egoizmu by się było nie rozmnazac ;)

      Usuń
    2. ale stary się wkurwi :))

      Usuń
    3. jak mu nie pasuje, to powiedz, ze nie jego ;)))))

      Usuń
  15. Poslanka Wrobel mnie przekonala,bede dzisiaj miala sex bez Gumki:)Dorusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorusia, ja Cie blagam, nie używaj słowa sex i poslanka Wrobel w jednym zdaniu...:)))))))))))

      Usuń
  16. ok bedzie sex z gumka ale bez poslanki :))))))))dorusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matko bosko, to wcześniej miał być ten seks z poslanka?! :))))))))

      Usuń
    2. Myslalm ze ja zaprosze do sypialni w razie czego by mi podpowiedziala co I jak:)))))Dorusia

      Usuń
    3. Ja sadze, ze pani Wrobel jeszcze nie jest na tyle dojrzala, aby się dowiedzieć o zyciu pszczolek, Dorusia.
      Daj jej myslec, ze się rozmnażamy przez paczkowanie;))))

      Usuń
  17. Ale, ze ksiedza na 7 lat? bez zawiasow? Sedzia byl ateista, na 100%.
    to teraz blady strach na katabasow padl i dobrze.
    U nas tez straszy O'gorek, chyba kandyduje na jakas posade lokalna,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no a co biduli pozostało?
      wiek taki, że na misskę - nawet jakby się bardzo spięła - zbyt zużyta :(

      Usuń
    2. A wiecie jak fajnie sedzia umowtywowala wyrok, ze uważa jego czyny za wyjątkowo naganne ze względu na zaufanie jakim obdarza się zawod księdza.
      Ateistka na 100%:)
      Co do Ogorek, to ja jakos nie potrafie na nia patrzeć jak na powazna kandydatke. I nie chodzi o jej niewatpliwa urode, tylko o to, ze jak jej słucham, to jest ona tak do bolu niewiarygodna, jakby dalej grala w "M jak milosc". Odnosze wrazenie, ze kobieta ma parcie na szklo, dodatkowo jest ladna, ma tytul doktora przed nazwiskiem i jest czyms nowym. Millerowi widać się wydawalo, ze to wystarczy.
      Z zaciekawieniem patrze na szum wokół niej i powiem Wam, ze z tego co widze bezmózgich entuzjastów nie brakuje. Jednak w nieco bardziej poważnych środowiskach niż anonimowi internauci, baty zbiera jak cholera. Ja osobiście wolalabym mieć trypra niż taka pania prezydent. Zarówno jej program wyborczy, jak i samo jego przedstawienie było jak dla mnie przedstawieniem calkiem gownianej aktorki. Im częściej slysze jej "uwierzcie mi" tym mniej jej wierze, o ile w ogole.

      Usuń
  18. a weź sie nietypowa przestaw na jakiego new yorkera albo innego independent. przestalem ogarniac pl polityke bo mam wrazenie ze miejscami polityka (tygod) i wyborcza nie roznia sie od pudelka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam czasu na independenty, odkryłam wlasnie "Mala Brytanie" :))))

      Usuń
    2. "Yeah but no but yeah but no but..."
      ;-))) alaM

      Usuń
  19. Wlasnie dzis sie dowiedzialam, ze jednak najwiecej na temat seksu mozna sie bylo nauczyc na lekjach religii w Wicinie ( taka mala wioseczka w lubuskim)
    "
    - Ksiądz został zatrzymany do dyspozycji prokuratury rejonowej w Żarach - mówi Zbigniew Fąfera, rzecznik zielonogórskiej prokuratury okręgowej. Do zatrzymania doszło w piątek, 23 stycznia około godz. 19. Noc ksiądz spędzi w celi. W sobotę, 24 stycznia z samego rana rozpoczną się prokuratorskie czynności.

    Do zdarzenia miało dojść przed kilkoma dniami w szkole podstawowej w miejscowości Wicina w gminie Jasień. W szkole trwała lekcja religii. Ksiądz miał wyjąć butelkę z rozporka i kazać dziecku symulować seks oralny. Tak donoszą rodzice. I to, co stało się na lekcji religii ustala policja. Dokumenty w sprawie dotyczącej księdza są w żarskiej prokuraturze. Dochodzenie trwa. Sprawą zajmie się również lubuskie kuratorium oświaty.

    Ksiądz, który nazywa siebie nauczycielem religii, zapewnia, że spotkał się z rodzicami i przeprosił. - Dostałem szansę. Zapewniam, że nic złego nie zrobiłem - mówi. Dodaje, że będzie składał zeznania w prokuraturze. - W obecności mojego mecenasa - mówi ksiądz z Wiciny"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na miejscu tych rodzicow, przed wezwaniem policji, zrobiłabym zebranie, aby omowic zdarzenie z księdzem. Przemawiali by sami ojcowie i to tak sugestywnie, aby skurwysyn nigdy więcej nie mogl z rozporka nic wystawić. Nawet butelki.

      Usuń
    2. Absolutnie sie z Toba zgadzam.

      Usuń
  20. Ten wpis powinien być gdzieś opublikowany!

    Niestety tj...

    OdpowiedzUsuń
  21. Matko Polko odkryłam Cie niedawno, ale stałas sie mym guru i ajdolem! Toz perły z Twych ust plyna. Trudno sie z nimi nie zgadzac! Tez wyjechałam, z niedowierzaniem patrze co sie w naszem pieknem miodem i mlekiem plynacem... I wzdycham.
    Podczytuje bloga na nocnej zmianie i rżę wiec moi wspolpracownicy w moj zdrowy rozum powatpiewac zaczeli. Pracuje na oddziale psychiatrycznym wiec....sama sobie Matko dopowiedz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ci za miłe słowa ;) Pamiętaj o nich proszę, jak kiedyś do Ciebie na oddział trafię, co wydaje mi się momentami bardzo prawdopodobne ;)

      Usuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...