środa, 29 października 2014

Wpis na wkurwie...czyli zanim się odezwiesz policz do biliona

Od czego by tu zacząć, panie dzieju?
Może od tego, żeśmy się rozchorowali. Nie jakoś tak strasznie, jak na połączenie Alzheimera z biegunką, gdy biegniesz, ale nie wiesz dokąd. I nie tak egzotycznie, jak na chorobę wściekłych krów, świńską grypę, czy choćby karaluszego trypra. Nie mamy nawet gorączki, żadne z nas nie majaczy, nikt nie chce głosować na PiS, czyli wszystko niemal w normie. Poza tym, że don Juan jest pociągający po pas. Normalnie czuję się przy nim, jakby powróciło moje dzieciństwo. Z tym, że ja puszczałam kolorowe bańki. Szary szczeka, a Stifler co jakiś czas puszcza pawia.
Ja z kolei jestem na antybiotyku. I zachorowałam po nim na rozchwianie. Mój organizm nie może się zdecydować, którą stroną lepiej go zwrócić.
Nie, to nie taki antybiotyk o jakim pomyśleliście.
Taki prawdziwy.
Choć fakt faktem jak pani doktor zastanawiała się na głos "jaką dawkę pani przepisać?", to z przyzwyczajenia wypaliłam "0,7, poproszę". A wtedy wypadki potoczyły się błyskawicznie i zupełnie nie po mojej myśli. Otóż najpierw doktor zabroniła mi pić. A potem się śmiać. Dalej to podejrzliwie spytała, czy mam problemy z alkoholem, to jej szczerze odpowiedziałam, że nie i że problemy to ja właśnie mam bez alkoholu.
No ale mniejsza z tym, nie będziemy gadać o kimś, kto uważa, że "trzeźwofobia" to nie jest termin medyczny.
W każdym razie jeszcze trzy dni mogę pić tylko koktajle bezalkoholowe. Zatem do wódki dolewam bezalkoholowego piwa. Niezbyt to smaczne, bo ja generalnie piwa nie lubię, ale niech jej będzie.

Już sama nie wiem, może to właśnie sprawia, że jestem nerwowa jak mały dzieciak Eltona Johna w porze karmienia. 
Wszystko mnie wkurwia.  
Cały czas mam nieodparte wrażenie, że ignorancję można skorygować przy pomocy książki, głupota zaś wymaga strzelby i szpadla. 
Tak, tak moi mili, jak tak dalej pójdzie to zamierzam wystąpić o pozwolenie na broń. W końcu komórki nerwowe się nie regenerują, a amunicję zawsze można dokupić. 
I wyjaśnijmy to sobie od razu  

Mało tego, nie dość, że wszystko mnie wkurwia, to jeszcze wszyscy mnie wkurwiają.

Rydzyk mnie wkurwił tym swoim postrzeganiem prawa
Ja na swój sposób podziwiam tego człowieka. Jestem nim nawet zafascynowana i pierwsza krzyczę, że powinien dostać Nobla z fizyki, bo nikt jeszcze falami radiowymi nie poruszył ciemnej masy. 
Niemniej jednak za każdym razem jak go słucham, to mam ochotę zadzwonić do gdyńskiego Instytutu Medycyny Tropikalnej i im donieść, że wróciliśmy z o. Tadeuszem właśnie z Afryki, z tym, że on gorączkuje i jakoś dziwnie kaszle.
Brawo, toruński papieżu! 
Zacząłbyś, bucu jeden, brać w końcu odpowiedzialność za swoje słowa! Jeśli wszystkich katolików prawo teraz nie będzie obowiązywało, to tylko czekać aż na każdej ulicy będziemy mieli drugą Wiejską. Niemal sami złodzieje i bandyci. Bo że u nas co drugi to katolik, to chyba jasne. Bogobojnemu ludowi się wydaje, że jak przyjmą raz w roku kolędę, tudzież wdepną do kościoła, to sprawia, że są katolikami. Taaaaa. Tak samo jak spanie w garażu sprawia, że jest się mechanikiem.
A tak w ogóle, kochani katolicy, obczaiłam, że jak się w słowie "Rydzyk" przestawi literkę, kilka się doda i kilka odejmie, to wyjdzie "Szatan", jak nic!  

Marzena Wróbel mnie wkurwiła. U Tomasza Lisa tym razem. Przypadkowo trafiłam na program, bo gdybym wiedziała, że będzie gościem w życiu bym nie oglądała. Unikam tej kobiety jak rosyjski kierowca kontroli drogowej.
Tym razem błysnęła m.in. słowami "konwencja antyprzemocowa obraża miliony Polek!".
Pani Wróbel, mnie się wydaje, że Pani to akurat z przemocą miała od dzieciństwa do czynienia. Podejrzewam, że gdy przyszła Pani na świat, lekarz, aby sprawdzić czy Pani żyje, klepnął Panią w głowę, zamiast w pupę. Mocno klepnął. Za mocno. I oto mamy efekty. Wymyśliłam tę teorię wczoraj, jak robiłam obiad. Swoją drogą muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie natłukłam tak cienkich kotletów.
Wybaczcie, bo to niemiłe jest, ale niestety ja już tak mam, że jak oglądam 99% polskich polityków to sobie załamana pod nosem szepcę "nie pierdolcie, że to jest ten plemnik, który wygrał!".

Korki mnie wkurwiają.
Korki powodują przestoje, stratę czasu i zdenerwowanie, a rozwiązanie problemu jest proste- wina powinny być kapslowane.

Wkurwia mnie to, że moje koty nie mogą wyemigrować wraz ze mną samolotem, jak normalni ludzie. I to tylko dlatego, że UK ma jakieś dziwne, restrykcyjne przepisy dotyczące transportu zwierząt drogą powietrzną.
I nici z naszych planów. A oczami wyobraźni już się widziałam w biznes klasie, do której przeniosłyby mnie rozanielone stewardessy słowami
-O Boże! Nigdy nie widziałyśmy tak niezwykłych stworzeń.
Podziękowałabym im wtedy grzecznie, bo lubię jak ktoś chwali moje dzieci i pokazałabym im też koty, a wtedy one powiedziałyby
-O Boże! Jakie niezwykłe dachowce! Też nigdy takich nie widziałyśmy. Jeden szary, drugi biało- rudy, prawdziwa rzadkość. Możemy sobie zrobić z nimi zdjęcie? A teraz niech się pani przeniesie do biznes klasy, żeby było wam wygodniej w tych fajnych fotelach.
No i gówno. Po planach. A pół opakowania olejku arganowego zużyłam, żeby im się sierść błyszczała i wszystko psu w dupę.

A przed chwilą jeszcze don Juan do mnie przyszedł z pytaniem, czy może przeklinać, bo u niego w klasie (czwartej) wszyscy przeklinają i on by chciał chociaż móc mówić słowo na "d".
Jako iż jest jeszcze rano, do mojego mózgu na początku doszło tylko "przeklinać" i pomyślałam sobie "Pięknie! Niedaleko jednak pada elektryk od kombinerek", czy jak to tam się mówi. No bo wiecie- Maciek czasem przeklina. A później próbowałam zaskoczyć jakie jest to pożądane słowo na "d"?
Durwa???!!!
Duj???!!!
O co mu chodzi???!!!
Stałam tak, z rozdziawioną gębą, dobre pięć minut i jak mi styki zajarzyły zdążyłam tylko wybąkać to co zawsze, czyli że będzie mógł przeklinać wtedy, gdy na dane słowo znajdzie również 20 innych, nieobraźliwych synonimów.
Zazwyczaj nie dochodzi do dziesięciu, jakby się nie starał, więc póki co mam go z głowy.
No i gdy kończyłam ostatnie zdanie mojego pedagogicznego monologu, dumna ze swojego sprytu, do kuchni wbiegł goniący kota Stifler,  po czym rzucił mu się na szyję (kotu rzucił się na szyję, mi lub braciom na szyję rzuca się tylko wtedy, jak coś od nas chce, a rano rzadko jemy słodycze) i wykrzyknął głośno i wyraźnie "DUPA!". Ekspresja w wyrażaniu pozytywnych emocji u dzieci piętnastomiesięcznych widać bywa zaskakująca.
I tu przyznaję poniosłam klęskę, bo don Juan spojrzał na mnie z wyrzutem, po czym się sfochował. Kurde, nie zdążyłam oddać dziecka do przedszkola, by spokojnie móc później tłumaczyć wszystkim, gdzie on się nauczył takich słów. Swoją drogą, ja faktycznie zachodzę w głowę skąd on je zna. No bo tak, do przedszkola nie chodzi, bracia jego nie przeklinają, na spacerach jest tylko ze mną.
No chuj wie.

Muszę sobie znaleźć jakieś nowe relaksacyjne zajęcie. Szydełkowanie już mnie nie uspokaja. Zresztą aktualnie nie mam na nie czasu. Co nie oznacza, że nie stworzyłam nic nowego. Mój najnowszy projekt nosi nazwę "kołtun". Dla zainteresowanych postaram się wrzucić jakiś filmik instruktażowy. Póki co przygotujcie sobie kordonek, szydełko i dwa jebnięte koty, które się czają na nitkę.

Poszłabym się wyciszyć na rybach, ale nawet tego nie mogę. Raz, że jak już pisałam, nie mogę pić. Dwa, że jest mi tych ryb strasznie żal. A trzy, że na rybach  i tak tylko kurwica mi bierze.

I chciałam jeszcze napisać, zwłaszcza tym, którzy nie śledzą facebooka, że doprecyzowałam swoje plany odnośnie halołinowego przebrania.
Otóż w obecnym nastroju przebiorę się za okres.
A potem się spóźnię.
I wszyscy dostaną zawału.

A na koniec wrzucę Wam piosenkę, jakże bliską memu sercu...






70 komentarzy:

  1. I co ja mam na to powiedziec? Dziewiecset dziewiecdziesiat dziewiec miliardow dziewiecset dziewiecdziesiat dziewiec milionow dziewiecset dziewiecdziesiat dziewiec tysiecy dziewiecset dziewiecdziesiat dziewiec... Policzylam i ani troche nie jestem spokojniejsza. Czy Twoja choroba jest zarazliwa? Wirtualnie zarazliwa? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiedz ommmmmmmmm...gówno to daje, nie? ;)))

      Usuń
    2. no nie wiem, jak porządnie się to "ommmm" zrobi, to tak wibruje w zatokach i mnie to wkurwia. WIęc obojętne nie jest

      Usuń
    3. możliwe, na wkurwienie trzeba sobie golnąć http://redemu.pl/stara-kurnwica/
      można też spróbować "omm" zastąpić np. "olll", dajmy na to "bolllllllllllls". Też pomaga

      Usuń
    4. niestety, pod wpływem jelitówki mam, póki co, wstręt do alkoholu....
      obawiam sie, że boooollllllsss też będzie tak wibrował, aż mi się nie chce sprawidzać i sie wkurwiać :)

      Usuń
    5. wiesz, ja bym z tym wstrętem do alko to do lekarza poszła. To nie jest normalne, to może być jakaś choroba, czy coś...

      Usuń
    6. też się zamartwiałam, ale dzisiaj byliśmy ze znajomymi na operze i w tych miłych okolicznościach przyrody kieliszek wina wszedł jak w gąbkę - musi zdrowieję :)

      Usuń
  2. kobieto, pomimo, że własnie rozstałam się z facetem, wywowałaś u mnie uśmiech na twarzy... jesteś zajebista...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frytka, równocześnie przykro mi i się cieszę. Trzymaj się bardzo ciepło, dzięki, że jesteś ;*

      Usuń
  3. Oj niedobrze, niedobrze, niedobrze.
    (nie)typowa - kurna - sle wirtualnego kopa w dupe - takiego, co to do pionu stawia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Mariusz, kop motywacyjny zawsze w cenie ;)

      Usuń
  4. O jaaaaaaaaa, obraz mnie samej w sobotę, niedzielę, pieprzony poniedziałek i kawałeczek wtorku!

    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nic nie lykam, zdrowa jestem jak ryba a jakze czesto h.u.j. mnie rano trafia. ale slyszalam ze wstrzymywanie emocji jest bardzo szkodliwe wiec codziennie rano je z siebie wyrzucam i naprawde czuje sie lepiej. a dzieci wychodza z pokoju, wczesniej sie boja, no ale im sie nie dziwie...tez bym sie unikala gdy tak dre pape sama do siebie. najwazniejsze ze dziala i potem da sie ze mna nawet wytrzymac... ps. uwielbiam twoje wpisy na wkurwie :)

      Usuń
    2. Dziewczyny, balsam na moją rozchwianą emocjonalnie duszę lejecie. Jako Polka prawdziwa cieszę się, że sąsiadki również wkurwione :)))

      Usuń
  5. Le he he he - przebrać się za okres to dopiero wyobrażnia i do tego spozniony hahahahahahahahahahahahahaaaaaa :)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesień albo co? Podzielam ogólną deprechę i pre-listopadowy wkurw. W ZE-NI-CIE!
    Durna, spodziewałam się w tej emocjonalnej zapaści, mężowskiego wsparcia. Rzeczywiście zadzwonił i powiedział jedno, qwa, zdanie: Właśnie jestem w Monte Carlo! Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.
    Dobrze chociaż, że jestem prawdziwym Polakiem i czyjś wkurw, albo chociaż potencjalne nieszczęście, podnoszą mi nieznacznie nastrój. Także tego... tkwij w tym dole, bo Twoje jęki dobrze mi robią! :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yuka, no popatrz, my z jednej gliny ulepione. To samo napisałam prze chwilą trochę wyżej. Też mi nieco lepiej, jak komuś gorzej. A jak się oprócz tego wkurwa tak ogólnie czujesz? Przeziębienie może jakieś? Biegunka? Albo chociaż wszy łonowe?;)

      Usuń
    2. Stal! Nic się mnie nie ima! Nawet świerzb! (a szanse na złapanie tego gówna mam akurat wyjątkowo solidne, ze względu na robotę :p) Znaczy doraźnie nie ima, bo w ogóle to mam taką jedną, nieuleczalną, ale mniejsza o większość ;) WYGRAŁAAAAAAAAAAAAAAAAAAAM :p

      Usuń
    3. Chcesz się umówić na kawę jak moje dzieci będą miały ospę albo jelitówkę? ;)

      Usuń
    4. Jelitówka - Nigga pliiiiiz ! :p Idziemy na tę kawę. Wymienimy się wszystkimi gonokokami. Najwyżej zgłosimy się hurtem do Doktora Jot ;)

      Usuń
    5. ja właśnie miałam cały tydzień jelitówkę, dobrze, że chociaż nie mam Alzheimera... dzisiaj jeszcze jestem dość osłabiona i łeb mi pęka. Lepiej Wam? aaa, dodam, że w tym samym czasie miałam okres, no i cały czas mam po zabiegu rękę na temblaku. Prawą. To powinno Wam polepszyć humory przynajmniej do poniedziałku :)

      Usuń
    6. alusiu, to bardzo miło z Twojej strony, że jest Ci generalnie gorzej! Bardzo Cię za to szanuję! ;)

      Usuń
    7. A mnie po tej cholernej kanałówce głowa napieprzała równe pięć dni tak, że nie widziałam na oczy. I również miałam w tym czasie okres, aLusia. Ale żeby się Yuka nie cieszyła dodam, że schudłam 200 gram. I właśnie piszę do Was zagryzając Grześkiem, bo sukces trzeba uczcić;)))
      A w sprawie ręki, to żeby szczęście trzymało nas do poniedziałku to nie wystarczy sam temblak. Musi jeszcze boleć. Boli?

      Usuń
    8. no boli, więc szczęście podtrzymane.... miałam podawane dostawowo komórki macierzyste. I było to juzktóryś raz. Jak nie pomoże, mozę jeszce raz będzie próba, a może już nie, to na początku roku będę mieć operację.
      Ale żeby Was jednak zdołować to powiem Wam, że schudłam pół kilo :) :)
      W sumie też bym mogła jużcoś wpieprzyć słodkiego, licząc, że od razu nie wyjdzie, ale nie pomyślałam z tego wszystkiego wcześniej i nic nie mam..... więc na złość Wam będę chudnąć dalej :) :) :)

      Usuń
    9. Walcie się. Od stycznia, powolutku, po cichutku, raptem mam 10 kg do przodu!!!! :(((( W ogóle z Wami nie gadam :p Idę zajeść tę rozpacz, resztkami z halloweenu!

      Usuń
    10. ( Po drodze do lodówki, mijałam lustro i zdałam sobie jednak sprawę, że na przyroście wagi gwałtownie zyskały moje cycki :p więc nie wznoście tam jeszcze toastów! ) Albowiem, mam gorącą nadzieję, że Wasze po tym chudnięciu nie będą już pierwszej długości! :p )

      Usuń
    11. aLusię boli ręka, a Yuka jest gruba- cóż za cudny wieczór!

      Ale wiecie dziewczyny, że ja żartuję, nie?
      Tak naprawdę bardzo mi przykro...że schudłaś aLusiu, nie mówiąc o tych Yuki cyckach...

      Usuń
    12. z cyckami to dowaliła, fakt. Muszę wymyśleć jakąś naprawdę podłą ripostę :)

      Usuń
  7. pierwszy raz tu witam ale widzę, że nie ostatni:)
    kobieto jesteś boska:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Mamaronia, dzięki Ci serdecznie za ciepłe słowa i za to, że jesteś;)

      Usuń
  8. Ranyyy....majeranek Ci sie skończył, czy osiedlowy dealer postanowil kandydować na radnego??? CHili, no weź się kochana wycisz odrobinkę....gorąca herbata lub zimny prysznic zazwyczaj działa..:) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Her...co? Her-ba-ta? Pierwsze słyszę. Dziwne alkohole z tych wojaży przywozisz;)
      Co do zimnego prysznica- próbowałam kiedyś naprzemiennie raz zimną, a raz ciepłą wodę sobie puszczać, w celu ujędrnienia....dobrze, że mnie wtedy nie słyszałaś...;)

      Usuń
    2. a przy której były większe kurwy? tak, z socjologicznej ciekawości pytam

      Usuń
    3. przy zimnej. Jestem ciepłolubna. Jak biorę prysznic to mimo chodzącej wentylacji łazienka jest tak zaparowana, że można by tam jakiś horror nakręcić (tak, tak, ze mną bez makijażu. możesz to śmiało napisać i tak wiem, że właśnie to sobie pomyślałaś).

      Usuń
    4. tak myślałam. Jesteś zupełnie jak ja. Być może moje lond alter ego. Nie wiem,czy się martwić, czy cieszyć :)

      Usuń
    5. a bo ja wiem? ja tam bym się martwiła, gdybym miała ze sobą coś wspólnego.

      Usuń
    6. toż mówię, że nie wiem!

      Usuń
  9. Ty, ale wrzucisz na fejsa swoje przebranie halolinowe, co..... Pliz....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że świat jest gotowy na mnie z podpaską na czole ?:)

      Usuń
    2. i ubranej całej na czerwono? myslę, że drży z niecierpliwości oczekiwania :)

      Usuń
  10. Boję się, że to się rozprzestrzenia niestety :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorry, taki mamy klimat:)
      A tak na poważnie długo było ciepło i jakoś to lepiej na wszystkich wpływało, a teraz nie dość, że piździ, to jeszcze o 17 robi się ciemno. Jak tu żyć, pani premier, jak żyć?!

      Usuń
  11. Wrzuc foty z tej przebieranki:)))))Nietypowa czy ty aby nie w ciazy?????Dorusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A weź Ty tę ciążę odpluj, przydepcz i jeszcze po tym poskacz. Toć ja jeszcze po poprzedniej do formy nie wróciłam;))))

      Usuń
    2. Kochana, i mnie taka myśl przeszła, że może Wy się w tym pożegnaniu przed rozłąką, trochę zapomnieliście :)

      Usuń
    3. Moze Maciek na pozegnanie zostawil ci 2 rozowe kreski na podluznym patyczku:)))Dorusia

      Usuń
    4. Wyjaśnijmy sobie jedno- jak wyjeżdżał, to nie byłam w ciąży. I mam nadzieję, że nadal nie jestem, bo byłoby niezręcznie:))))))

      Usuń
    5. Zaraz niezrecznie:))))Wszystkie dzieci sa nasze,a od przybytku glowa nie boli:))))Dorusia

      Usuń
    6. taaa, a wczesniaki teraz bardzo wczesne ratują :) zwłaszcza jak ładnie wyrośnięte, nie wiedzieć czemu :)

      Usuń
    7. aLusia:))))Dorusia

      Usuń
    8. Ty to masz łeb, aLusia. W razie czego to mu nawet nawciskam, że to normalne, że wcześniak jest czarny. One tak mają.

      Usuń
    9. no i że dlatego, że piłaś dużo czekolady i kawy w ciąży :)
      Damy w czasach kolonialnych to wymysliły, żeby nei było, że ja jestem taka genialna :)

      Usuń
    10. aLusia z ta kawa I czekolada to bardzo dobra koncepcja:))))Dorusia

      Usuń
  12. Wpisuje Cie na listę moich ulubionych. Ostatnio czytam namiętnie. Podzielam Twój wkurw chociaż podłoże żdziebko inne. Objawy grypowe te same ,wkurw ten sam.Na szczęście nie mam dzieci ,więc nie mogę ich ani demoralizować ani moralizować .Znaczy dzieci w wieku odpowiednim.Coraz bardziej mi się tu u Ciebie podoba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Renata:*
      A co do dzieci, to nie trzeba mieć swoich, można demoralizować cudze. W sumie to nawet lepiej człowiek na tym wychodzi;)

      Usuń
  13. Nie wiem może jestem dziwna ,ale kiedyś ludzie byli zupełnie inni.Przypuszczam ,że to wszystko się wiąże z tym,że wielu z nas za dużo widzi i za dużo wie i nie dajemy sobie "ciemnoty wciskac"!Kiedys tzn.zanim ekipa styropianowców doszła do władzy i zmienił się ustrój nasze państwo dbało o zwykłego szarego obywatela . Za nic w świecie nie dam sobie wcisnąc jakiejs gadki szmatki na temat długów i podobnych dupereli.Obecnie banda cwaniaków ,karierowiczów i kłamców wskakuje na jeden stołek ,a jak cos nie psuje lub zaczyna sie "smród"wokół tej osoby ,to zostaje ona "karnie" przeniesiona do innego ministerstwa lub obejmuje stołeczek w innej partii.Ludzie bez honoru,łajdacy bogacacy sie kosztem nas zwykłego społeczeństwa.I co do cholery mam zrobic ,nie ide na żadne wybory już mam po prostu w czterech literach wszystko ,słowo patriotyzm już dawno straciło jakiekolwiek dla mnie znaczenie.Wielka szkoda ,że jestem już stara ,ale wy młodzi spadajcie z tego zakichanego kraju i to szybciutenko.Codziennie musze sie czyms zirytowac ,jak nie gówniarstwem rozwalonym w tramwaju ,podczas ,gdy starsze osoby stoją ,to chamstwem na ulicy,dosyc mam mordodarcia naprutych studenciaków ,dosyc obiecanek i kłamstw płynacych od naszych bonzów.Czuje sie jak kretynka ,co to bezczelne bydło sobie wyobraża jak długo będa nas oszukiwac?Chodze naładowana codziennie niczym burza gradowa ,a najgorsze jest to ,że nie ma nadziei na poprawe w każdej dziedzinie życia,czy to w służbie zdrowia czy to w walce,tak w walce o normalne spokojne życie ,stabilne finansowo życie.Beznadzieja i już.To wszystko mnie już dawno przerosło ,stąd też nie dziwie sie ,że tylu ludzi choruje i nie może sobie psychicznie poradzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy - ja myślę,że to nie jest sprawa wyłącznie głupich polityków,którzy - jak wszyscy mówią kradną i nie dbają o szaraczków. Ponieważ jestem już starszą osoba i żyłam w minionym okresie w Polsce to też wiem ,że niegdyś też nie było różowo a jeszcze do tego nie było możliwości wyjazdu.Po lepsze życie . Wierz mi -chęć była. Jedynie słuszna partia dbała przede wszystkim o swoją dupe a klasa robotniczo chłopska miała siedzieć cicho i zapieprzać dla przyszłych pokoleń. Teraz jest tak żle ,że każdy może wyjechać tam gdzie mu chleb dadzą. A wkurwiać się można na wszystko - ja bym najbardziej wkurzala się na księdza grzyba.Bo panprezespolskęzbaw jest już dla mnie tylko śmieszny. Ale niejaki Rydzyk (raczej grzyb trujący) jest niebezpieczny. .I tylko się dziwię dlaczego on właściwie jeszcze nie siedzi ,tak samo jak nawiedzony Macierewicz .Jeszcze mam kilka wkurwiających typów - kandydatów na odosobnienie w tym jedna babę ,gorszą niż niejedna baba z targu . Kto jej kurcze dał tytuł i jakim cudem toto studia skończyło . To jest dla mnie zagadka....

      Usuń
    2. a napisz konkretnie czym Cie tak pan prezes denerwuje

      Usuń
    3. on mnie już nie wkurza - on mnie rozśmiesza. Denerwuje mnie jego parcie na szkło ,głupota ,myślenie godne polityka z PZPR z lat pięćdziesiątych.
      Robienie z katastrofy trampoliny do polityki. Jakoś nikt nie wspomina np tragicznie zmarłej Marii Kaczyńskiej np.Jedynej osoby w tej rodzinie ,która coś sobą reprezentowała moim skromnym zdaniem.Panprezespolskezbaw też nie.Całe te szopki z Macierewiczem i cuda niewidy ,które tylko ośmieszają nas Polaków .I niech mi tu nikt nie wciska głupot o patriotyżmie itp. Mój osobisty patriotyzm - życzę sobie być wreszcie dumną z mojego kraju i ludzi,którzy mnie reprezentują.Prezes akurat tego nie jest w stanie mi zapewnić...

      Usuń
    4. Anonimowa, właśnie przed chwilą skończyłam czytać artykuł (z zeszłotygodniowej Angory) Szpaka i Sobczaka pt. Łżemordy. Jak się łatwo domyślić, to o politykach naszych, o tym, jak te same od lat tytułowe "łżemordy" zniechęciły ludzi skutecznie do głosowania, jak zadłużyły kraj i doprowadziły obywateli do bidy z nędzą. Polecam.

      Usuń
  14. Kurwa, jak to nie pms to ja już nie wiem co :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. A te restrykcyjne przepisy dotyczące zwierząt i latania to do świnek też się odnoszą? W takim razie wstrzymam im karmę dbającą o lśniące futerko, a rzucę jakieś sianko z marketu... Bo wiesz- my się tam do Was na kawę wybieraliśmy całą rodziną, ale teraz obawiam się, że w będę musiała przylecieć sama.

      Usuń
    2. Oj tam, Marta, jak już w tej Anglii się na mnie poznają to pewnie raz dwa sławna i bogata się stanę i będę mogła przysłać po Was swój prywatny samolot ;)

      Usuń
  15. bedzie wulgarnie. psychologia twierdzi, że przeklinanie łagodzi ból. (nie)typowa, coś jakbym sam to dzisiaj pisał. dżizys kurwa ja pierdole, ale mnie wszystko wkurwiało. no normalnie że ale, tej, normalnie. mamy w robocie open space. i jest tam taka jedna, co ma głos jak senyszyn po przepiciu, i z jakiegoś (tak wiem, przecinek przed ”i”, ale ja lubie) niedopatrzenia kadry zarządzającej co rano ma dużo wolnego czasu. i sie brechta jak cipa do nowych majtek albo jak już coś mówi to tak skrzeczy, że co pare minut człowiek wewnętrznie podskakuje, jakby ci kto szpilkami dźgał w trzewia. po dwóch godzinach takiej ekspozycji jest się kłębkiem nerwów. i się nie da. no kurwa normalnie sie nie da. co za wizje dzisiaj snułem! – gabinet tortur byłby przy tym jak przedszkolny ogródek. a ona cały czas rechoto-skrzeczała. założyłem słuchawki na uszy i od tej jebanej muzyki klasycznej koło południa miałem w głowie jak w filharmonii. innego repertuaru nie umiem, bo muszę cały czas czytać i jak się skupię za bardzo na tym co w słuchawkach to mi się rozjeżdża fonia z wizją i kaplica, trzeba czytać od nowa, i na koniec ani nie wiem, o czym audycja, ani o czym tekst. i wkurwiało mnie jeszcze dużo innych rzeczy, a już najbardziej jak ktoś wtedy przychodzi z pytaniem. o cokolwiek. lepiej niech wtedy nie pyta mnie nikt o nic bo jad wypala dziury w odzieży. nie wiem, skąd się takie coś bierze, ale jakby rozumiem cię doskonale. a, co to jeszcze miałem – dokąd do uk? bo masz jak w banku że się wproszę na kawę tfu, herbate!!! tu z rana tylko herbata. (a ja niegroźny, małżonek może zazdrość w cuglach trzymać bo to ta sama orientacja co ten znachor z trójmiasta). - szkorbut

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serio przeklinanie łagodzi ból? To ja dziennie powinnam ukoić całe Trójmiasto i większość ościennych wiosek.
      Koleżanki z pracy współczuję. Macie tam w UK Laxigen?
      Co do miasta, to planowaliśmy osiedlić się w Southend on See, ale ostatecznie chyba jednak będzie to coś innego, koniecznie nad morzem, koniecznie muszą tam nie być zawrotne ceny za wynajem chaty i koniecznie jakaś robota w pobliżu musi być. Poza tym innych, specjalnych wymogów nie mamy. Będę pisała na bieżąco, co i gdzie znaleźliśmy

      Usuń
    2. Szkorbut, dasz mi do siebie jakiś namiar na pw, bo w związku z Twoim pobytem w UK przeprowadzam sondę i mam parę pytań? ;)

      Usuń
  16. No, naprawdę, nie mam pojęcia co za siły nieczyste się przeciw mnie sprzysięgły, że dopiero teraz tu zajrzałam. Musi, że wina Tuska albo Putina :), albo może jakiś spisek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Waku, już mniejsza z tym, że dopiero teraz, ważne, że w ogóle dobiłaś ;)))

      Usuń
  17. o ja pierdziele !!! Nie pamiętam już nawet jak się znalazłam na Twoim blogu ale jestem, weszłam, przeczytałam i noż cholera, wiem że to marne pociecieszenie (w ogóle nie miało nim być) ale Twoje wkurwy poprawiły mi mój humor. ha !! czad :)

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...