sobota, 24 maja 2014

Dlaczego Conchita Wurst mnie nie rusza

Tak wiem, temat lekko przebrzmiały, ale do wyboru z dziwnych zjawisk mam tylko wygraną Conchity, albo wzrost poparcia dla Janusza Korwina- Mikke (Korwina- Mikkego? Korwin- Mikkego?).  JKM swoimi wypowiedziami szarpie mi zdrowie na co dzień, także nie dam sobie spieprzyć takiej ładnej soboty.

Wiem, że minęła mnie też "afera rajstopkowa", która jak dla mnie była równie dziwna, ale nie mogę w pełni wyrazić na ten temat swojego zdania, gdyż personel trójmiejskich sal zabaw okazał się być bardzo nietolerancyjny. Mianowicie powiedzieli mi, że owszem, dziecko może biegać bez spodni, ale ja mam je natychmiast założyć i że nie interesuje ich żadne zdjęcie na bloga....

No to do rzeczy.
Nie oglądałam nigdy Eurowizji, nie moja bajka. Przez chwilę chciałam nawet, przyznaję, ale po 24 minucie reklam zapomniałam po co mam telewizor włączony, w rezultacie go wyłączyłam i w błogiej nieświadomości poszłam dokończyć aniołka na szydełku.
Na drugi dzień Polską wstrząsnęła wiadomość, że wygrała "baba z brodą", która od tej pory zaczęła nachalnie wyskakiwać zewsząd, jak ja kiedy proszę Maćka, żeby posprzątał łazienkę. Gdy okazało się, że to również temat #1 wśród moich znajomych i nie da się go zmienić na "czy was też swędzą łydki pod ściągaczem podkolanówek rajstopowych?", postanowiłam doinformować się w temacie. Nie, żeby mnie to interesowało, po prostu nie chciałam umrzeć samotnie na towarzyskiej pustyni. Tak czy siak obejrzałam, wysłuchałam i....bardzo się zawiodłam. Może ja się tam nie znam, może i nie mam słuchu Zapendowskiej, ale jak to była piosenka zasługująca na pierwsze miejsce, to widać jednak wiedziałam co robię nie oglądając całości.
Wyszukałam za to też nagranie z występu reprezentantów Polski. Piosenkę wprawdzie słyszałam dużo wcześniej, ale skusiła mnie obiecana wizja "soft porno".
No i jeśli to jest "soft porno", to powiedzcie mi proszę, co puszczają co dzień na MTV?

Sama postać Conchity nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia. Aby coś było autentyczne musi moim zdaniem mieć ręce i nogi, a nie tylko brodę. Tu tych rąk i nóg mi zabrakło, przez co odebrałam go jako zwykłego showmana, a nie osobę walczącą o równość, jak to miało ponoć być w założeniu.
W moim domu Conchita wprowadziła fakt faktem jednak pewne zmiany, bo Maciek teraz średnio co drugi dzień mówi, że musi iść się ogolić, bo zaczyna wyglądać jak baba.
A tak poza tym, to jak w XXI wieku wrażenie może robić "kobieta z brodą", skoro ja codziennie na ulicach mijam facetów w rurkach?!

Kiedyś osoba, którą bardzo szanuję, powiedziała, że jak ktoś nie dość, że ma odwagę spojrzeć na siebie w lustrze, to jeszcze wyjść w czymś na ulicę, to jej nic do tego. I ja się tego trzymam, pamiętając, że gust to rzecz względna....ale chyba zwyczajnie tęsknię za czasami, gdzie mężczyzna, aby być uznany za zadbanego, nie musiał mieć apaszki pod kolor lakieru na paznokciach.
Bo jeśli tak wygląda dzisiejszy samiec alfa, to ja się nie dziwię, że całe stado zamiast sadzić drzewo, budować dom i płodzić syna, śledzi na blogu Tuskównę.
Kiedyś to było nie do pomyślenia!
Kiedyś ci zaradniejsi, weźmy na to takiego Gepetto, to potrafili zasadzić drzewo, z niego wystrugać syna, a potem syna użyć przy wykończeniu stolarki w domu!
Dawniej mężczyzna z gadżetów potrzebował jedynie srebrnej taśmy i WD-40. Co się ruszało, a nie powinno- sklejał taśmą, co się nie ruszało, a powinno- pryskał sprayem.
A dziś?
Dziś mi kolega tłumaczy, jak jego życie zmieniło się na lepsze, od kiedy odkrył olejek arganowy.


Musiałam ostatnio, dumnie dzierżąc awizo, wybrać się na pocztę. I tak stoję sobie w tej kolejce, i tak sobie zerkam dyskretnie na kolejkę obok, bo stoi w niej całkiem fajny facet. Zresztą na co mam się patrzeć? Na kolekcję znaczków z papieżem? 
Nie ważne. 
W każdym razie widzę, że on kątem oka też na mnie patrzy. I nagle wychodzi z tej swojej kolejki, podchodzi do mnie i pyta, czy mógłby mnie zaprosić na kawę. 
NIE!
NIE!
NIE!
I jeszcze raz N-I-E!!!!
.....bo pomijając wszystko inne, ja nienawidzę, jak ktoś nie potrafi sobie dobrze pudru rozprowadzić!!!

A w tym wszystkim najgorsze jest to, że nie ma normalnie na kim oka zawiesić!
Gdzie te czasy kiedy faceci nie jedli miodu, tylko żuli pszczoły?!
Jak wyglądałby "Ojciec Chrzestny", gdyby Brando posuwał w rurkach?  Czy Rambo wskakiwałby w krzaki jedynie po to, aby przypudrować nosek?
Czy współczesny mężczyzna stanąłby w razie potrzeby w naszej obronie, gdybyśmy zostały napadnięte?
I co by zrobił?
Napierdalał oprawcę po głowie swoją torebką? Rzucił mu w twarz własnym błyszczykiem?


Koniec końców, wracając do Eurowizji,  postanowiłam, że to ja będę reprezentowała Polskę w 2015. Może i śpiewać nie umiem, ale za to będę miała jastrzębia na ramieniu.
A czymże jest baba z brodą, w porównaniu do baby z wielkim ptakiem?!


Dla tych, co jakimś cudem jeszcze nie widzieli (Star, podejście 5;))))



31 komentarzy:

  1. baba z wielkim ptakiem:))) chyba umrę ze śmiechu zaraz:)
    wierna czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umieraj! Kto mnie będzie wtedy czytał? ;)

      Usuń
  2. Oczywiście ptak na ramieniu to tatuaż kolorowy :). Nie przejdzie bo to standart u obecnych art' tystów :). Ale nie zauważyłaś jeszcze zbiegu imienia z nazwiskiem (imię w jakimś 'hiszpańskim slangu' a 'wurst' ...) Całość jak jad kiełbasiany... po długim milczeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konczita to muszelka
      czyli muszelka z kiełbasą ;)
      chyba ma to drugie dno ;PPP

      Usuń
    2. Muszelka? Bardzo grzeczny przekład ;) jak i ten 'wurst' ;). Pasują do siebie jak pięść do nosa, wół do karety czy róża do kożucha :D

      Usuń
  3. Zeby byc trendy, szkole glos i jakby co, mam juz fajny trzydniowy zarost. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to ja może nie w temacie- czy Maciek też robi uniki przy sprzątaniu łazienki?! Kurwa, co za lesery z tych facetów. Mój to samo. Wybrałam Mu łazienkę, jako jedyne miejsce, które musi sprzątać, bo jest najmniejsza, a On od 3lat co tydzień dyskutuje, czy to nie przesada, żeby myć półkę nad wanną raz w tygodniu...
    A Cpnchita i nasze rodzime soft porno? Szczerze? Nie obejrzałam ani jednego, ani drugiego. A co do tego, że prawdziwych facetów już nie ma, to fakt. Zapomniałaś Kochana wspomnieć o czasach, kiedy królowie, rycerze i tacy inni wracając ze swoich męskich wypraw, dawali poprzez giermka cynk damie swojego serca, żeby się nie myła... A teraz? Teraz facet ma więcej kremów niż nie jedna kobieta, no i wykupiony voucher na zabiegi u kosmetyczki :)

    No dobra, przyznam się- ja mam w domu jednego z ostatnich prawdziwych facetów :) Hurra hip hip...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że z tym sprzątaniem to zależy. Czasem robi uniki, a czasem sam z siebie coś sprzątnie, obiad ugotuje, dziecko zrobi...także bywa w domu aktywny;))

      Usuń
    2. No nie, jakby na to spojrzeć od TEJ STRONY, to mój też jest aktywny. Zwłaszcza jeśli chodzi o robienie dzieci. To znaczy chęci ma przynajmniej :)

      Usuń
  5. Żebyś widziała jakiego faceta ostatnio minęłam jak wychodziłam od kosmetyczki - on wchodził Normalnie miałam ochotę zawrócić :-)))
    A swoją drogą Konczita to ma zajebistą figurę :-)
    Brytusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie zrobiłaś? Prosiłam Cię tyle razy, upuszczasz takiemu coś pod nogi, a jak się schyli- cykasz fotę. Jak się nie schyli- cham...ale nic nie szkodzi. Cykasz wtedy fotę w innych okolicznościach.
      Co do figury Conchity to fakt, zajebista;)

      Usuń
    2. Ale zajebista jak na kobietę, czy na faceta?

      Usuń
    3. No właśnie ciężko stwierdzić :-))))
      Brytusia

      Usuń
    4. No bo ja od tego posta Nietypowej jestem w kropce... Czy zazdrościć muszelce figury, czy pokazać Go/Ją (??!!!) mężowi i dać miesiąc żeby wyglądał jak On?Ona. No Matko Boska, żeby nie móc z całą pewnością powiedzieć kto to jest! Co za czasy, co za czasy. Czy tylko ja tęsknię za Edytą śpiewającą To nie ja byłam Ewą?!

      Usuń
    5. Marto W. :) ja też tęsknię za śpiewającą Edytą "to nie ja byłam Ewą" :) bo była tak blisko miana pierwszej śpiewającej, polskiej 'ewy'... na festiwalu co prawda tylko :).

      Usuń
  6. Nie dalabym rady z facetem ktory bylby bardziej zadpany niz ja. :P

    Na temat Conchity juz sie u siebie dardzo obszernie wypowiedzialam.
    A ty jak bedziesz startowac to sobie wloz jeszcze w spodenie ze dwa jajka to bedzie baba z ptakiem i jajami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuźwa, Lola, ten Twój styl pisania+ moje niedowidzenie mnie wykończy. Siedzę tak od 10 minut i myślę, o co mogło Ci biegać gdy napisałaś, że nie chciałabyś być z bardziej od siebie zadupanym facetem....Jajka wezmę;)

      Usuń
    2. mialo byc zadbanym :PP

      Usuń
    3. Najpierw mi hieroglify pisze, a później jeszcze obraża;))))
      No domyśliłam się w końcu:)))

      Usuń
  7. no nareszcie ! szkoda że już filmiku nie widać ;-( nie widziałam kobiety z ptakiem ,choć nie ! jeśli paw jest ptakiem to widziałam kobietę puszczającą pawia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. filmik: https://www.youtube.com/watch?v=cv-nl8S6IOw

      Namówiłaś mnie:))) Szepnę Annie Marii P., bo wiesz, w przyszłym roku my się wybieramy. Może uda mi się Ją przekonać, aby dla lepszego efektu jedna z nas wywinęła orła, a druga puściła pawia;) W końcu sam jastrząb może nie wystarczyć, skoro baby będą dwie;)))

      Usuń
    2. :)))))))))
      to ja będę w tym trio wyskakującą przed szereg kukającą kukułką ;P

      Usuń
    3. Ja pierdykam, tyle ptaków, jak oni to ogarną?;) Teraz to na bank wygraną mamy w kieszeni;)

      Usuń
  8. Teraz sie przyznam ze tez pierwszy raz widzialam to co nazywa sie eurowizja i przynam tez ze po raz ostatni:)
    Nic mnie juz nie zdziwi,nic nie zszokuje ...czekam co jeszcze nowego przyniesie nam zycie,przynajmniej nie jest nudno,szkoda ze troche zenujaco.
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Ci powiedzieć, że ja bardzo selekcjonuję oglądane programy. Ostatecznie wolę sobie obejrzeć dobry film, czy też rodzimy kabaret, niż marnować czas na coś, co w sumie ani mnie nie bawi, ani nie ciekawi w żadnej mierze. Od dawna próbuję też zrezygnować z oglądania wiadomości i debat politycznych, bo zawsze po, jestem na skraju depresji. Z tym akurat jeszcze walczę;)))

      Usuń
    2. aaaaaa no i pozdrawiam serdecznie również;)

      Usuń
  9. Mnie nie przeszkadza, że wygrał zdolny wykonawca, a że to taka nietypowa kobieta czy nietypowy mężczyzna - cóż czasy się zmieniają, ludzie wybierają coraz to ciekawsze metody zawładnięcia naszą wyobraźnią, a my możemy obserwować i komentować. Ale tak z drugiej strony żadna z nas nie pojechała na tę Eurowizję, nie strzeliła takiej pieśni, jak on(a), więc i dogadywać trzeba z umiarem!
    Tym bardziej, że mimo całej sympatii do Cleto niezbyt się ich pokaz przyczynił do poprawy wizerunku Polski za zachodnimi granicami w szczególności!
    Buziaki :)
    I fajnie, że znowu jesteś a ja znowu trochę bywam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw, a kto tu dogaduje? Ja tylko napisałam, że kreacja Conchity mnie nie przekonała, a sama piosenka była w moim odczuciu słaba. No nie trafiła do mnie zupełnie.
      Co do występu rodaków- albo ja trafiłam na słabą jakość nagrania, albo oni mieli słabe nagłośnienie, bo nie słyszałam zupełnie muzyki. Jeśli zaś idzie o choreografię, że tak to ujmę- cała ta sytuacja nieco mnie śmieszy. Nie oceniam kompletnie, czy występ był stosowny na tego typu konkurs, czy też nie. Inna sprawa, że dla mnie Eurowizja to nie IBLA. Dla mnie to jedynie synonim kiczowatego show. Mniejsza z tym. Iw, w moim odczuciu, co by się nie działo na scenie, Polska i tak by nie wygrała. Odnoszę wrażenie, że tam zupełnie nie chodzi o muzykę. Buziaki;*;)

      Usuń
  10. Dobry tekst, lekkie pióro, świetnie :))

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...