niedziela, 26 stycznia 2014

łabędziem być...czyli polecam afirmacje

Kiedyś, natchnięta takim jednym filmikiem oraz rozmową z przyjaciółmi, postanowiłam wypróbować na sobie moc afirmacji, bo w sumie niewiele wysiłku zabieg kosztuje, a efekt może być ponoć piorunujący. Tak więc pewnego dnia  wyszłam spod prysznica, stanęłam przed lustrem jak mnie Pan Bóg stworzył i powiedziałam sobie:
-Jestem piękna!!!
Po czym od razu usłyszałam przez drzwi:
 -I mam początki schizofrenii, bo gadam sama do siebie!!!
Postanowiłam to zignorować , bo Maciek również na afirmacjach się nie zna specjalnie więc pewnie nawet nie wiedział, że mi w nich przeszkadza. 
-Jestem piękna!!!- powtórzyłam i spojrzałam sobie na moje krzywe zęby i sińce pod oczami
-Jestem piękna mimo krzywych zębów i sińców pod oczami!!!- nie, nie!  To chyba nie powinno być tak....
-Jestem piękna nawet z krzywymi zębami i sińcami pod oczami!!!-ja pierdolę, nadal źle....
-Jestem pięknaaaaaaa....po prostu cała jestem piękna!!!- po czym znów przyjrzałam się swoim sińcom, bo krzywym zębom przyglądam się od kiedy odmówiłam noszenia aparatu, bo brat wołał na mnie "terminator" i "glebogryzarka"
-Wyglądam jak śmierć na urlopie!- pomyślałam. 
-Jestem piękna!!!- powiedziałam na głos. 
-Kurwa, dałabym sobie głowę obciąć ,że mam coraz większe sińce, niedługo będę wyglądać jak jakaś pieprzona panda!!! -pomyślałam 
- Jestem piękna!!!- powiedziałam wkurwiona. 
-No jesteś, jesteś, tylko już wyjdź ,bo chce mi się siku!!! -usłyszałam zza drzwi. 

I jak w takim ignoranckim domu człowiek ma być piękny, jak się nawet naafirmować nie może?!
Ale nie szkodzi, bo niedługi czas potem spotkałam tatę kolegi, który zawsze świetnie  podbudowuje moją wiarę w siebie:
- (nie) typowa, ty mi zawsze przypominałaś tą..no...tą....jak to się ona nazywała....
-Cindy Crawford?- spytałam z nadzieją w głosie
-Nieeee, nieeeee- szybko zaprzeczył

Lekki tik nerwowy z mojej strony

- No tąąąąą.....wiem! Laurę Łącz!

Ponowny tik nerwowy

- Z czasów młodości, oczywiście

Yes! Yes! Yes!
Wobec tego za nieistotny uważam fakt, że tata kolegi od dawna daje ostro w palnik i również od dawna niedowidzi. 








60 komentarzy:

  1. Taaaa ja też jestem piękna haha. Łączmy się w piękności :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem, czy to ładnie tak zdwojoną siłą piękna dawać po oczach i wpędzać innych w kompleksy;)))

      Usuń
  2. Do afirmacji w temacie "jestem piękna" jeszcze nie doszłam. Na razie afirmuję j"jestem bogata"... no dobra, na razie afirmuję "za tydzień też mam co jeść".
    Powiem Ci o skutkach ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, co napisałaś przeczytałam już dawno, ale nie mogłam odpisać, bo stałam przed lustrem i powtarzałam "Bill Gates to przy mnie pikuś";)

      Usuń
    2. Eeeee, chyba jego kasa tylko. Bill Gates jest brzydalem. A wszyscy wią, że lepiej być piękną i bogatą.

      Usuń
    3. Kurwa, obawiam się Zante, że mi dane jest być tylko wyluzowaną;)))

      Usuń
    4. Jesssssso, Nietypowa, nie zniechęcaj się przy pierwszych próbach afirmacji! Małymi kroczkami, co nie? Najpierw se załatw, żeś piękna. Jakbyś się tym bardzo zmęczyła,to proponuję, żeby Maciej wziął na siebie afirmację o bogactwie.

      Usuń
    5. Zapomniałam dodać, że to jest delegowanie zadań.

      Usuń
  3. Nieee, to nie ma sensu i zupelnie nie dziala! Tez probowalam. Stanelam se przed lustrem w pozycji zaczepno-wyzywajacej i dalej nawijac:
    - Piekna jestem nieslychanie, najpiekniejsze mam ubranie, moja buzia tryska zdrowiem. Jak cos powiem, to juz powiem!
    Trwalam chwile w takim samozachwycie, kiedy nagle... lustro na to:
    - Niemozliwe!
    Po czym peklo i ducha oddalo. Nie stac mnie na drugie, wiec mam od tego czasu spokoj z afirmacja. Polecam! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pierdziel. Jesteś piękna. Taka majestatyczna.
      Masz takie lśniące futro....;)))

      Usuń
  4. Dobre :) wypróbowałam :) działa :D. Ćwiczę od jakiegoś czasu, efekty jeszcze mało widoczne, ale spojrzałam w lustro na moje nagie ciało i powiedziałam "mam ciało jak milion dolarów" (nie, nie, nie sino-zielone :P) hmmm za 7 razem powoli zaczęłam wierzyć i mi się zrobiło lepiej :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to bym wolała mówić "mam na ciele milion dolarów" I bardzo by mi się zrobiło lepiej, gdyby się faktycznie pojawił, choćby i za siódmym razem;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Tak szczerze? No nie bardzo. Nigdy nie uważałam się za osobę piękną, ale też nie mam jakichś tam kompleksów. Z urodą to jest tak, że dla 10 osób jest się uosobieniem fantazji, a dla kolejnych 10- zwykłym pasztetem. Dla siebie jestem przeciętna i to mi zupełnie wystarczy. Jestem świadoma, że mam fajne, szczupłe i umięśnione łydki, ale swoje krzywe zęby też widzę. I akceptuję. W zasadzie to ja bym chciała mieć w życiu tylko takie problemy jak krzywy zgryz;))) Jakoś specjalnie nie mam ciśnienia na to piękno. I nie czuję się źle jak stwierdzam ,że jestem jaka jestem. I tyle:)

      Usuń
  6. Jak zadziała -zrobię to samo;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie działa. Ja się tak naprawdę gadając do siebie przed lustrem czuję jak idiotka. No chyba, że się przy okazji wymaluję. Wtedy faktycznie jest ładniej;)))

      Usuń
  7. Jesteś piękna ! Każda z nas jest piękna... a Ty do tego masz poczucie humoru i dystans do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takimi zębami też byś miała poczucie humoru- mam większe górne jedynki, także siłą rzeczy wyglądam jak radosny bóbr;)))

      Usuń
    2. A wiesz, że mi od zawsze się bobry podobały- one mają taki radosny wyraz pyska, że aż chce się je uściskać :)

      Usuń
    3. Aż mi łzy poleciały...to był najpiękniejszy komplement, jaki w życiu usłyszałam, dziękuję:))))))))))))))))))

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. nie, "łabędziem być", jestem pewna tytułu;)

      Usuń
  9. polecam mówić do siebie "jestem piękna" NIE stojąc przed lustrem
    ja tak robię i działa :)

    PS jesteś piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak, jak stanęłam przed tym lustrem to od początku czułam, że coś robię źle. Dzięki za radę, spróbuję bez lustra. Powinno pójść lepiej;))

      Usuń
  10. no wlasnie mialam pisac, ze jak sie mowi do tego lustra to dobrze jest w tym samym czasie sie ladnie pomalowac, uczesac, ubrac, to wtedy faktycznie dziala ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! W panierce od razu było piękniej;)

      Usuń
  11. Mój znajomy (dziś rozwiedziony bo się zawiódł na wybrance) opowiadał o narcystycznych cechach osobowości żony... też stawała przed lustrem i się 'afirmowała' przed nim, nie pękło ale mąż nie wytrzymał i odkrył 'nagość' jej duszy. Oberwał wielką butlą płynu do kąpieli. Oko podbite, dwa (na szczęście) krzywe zęby wybite, naderwane ucho i złamana ręka przy poślizgu podczas próby ucieczki od odkrytej prawdy...
    Interesujące jak długo należy sobie powtarzać aby zdobyć powód do rozwodu... z brawurą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Echo, a Ty kpiny i żartu nie wyczuwasz, nie? ;-)))))

      Usuń
    2. A nie wystarczy, że jestem piękna :))))
      A Ty, zante, wyczuwasz, to mi wystarcza :)))

      Usuń
    3. Zapewne jesteś piękna, Echo. Od środka też ;-))))

      Usuń
    4. A... tego w lustrze nie widzę :), ale pewnie też :D

      Usuń
    5. Echo, Tobie rzeczywiście nie są potrzebne afirmacje. Ty już jesteś bardzo przekonana o swojej doskonałości. Powiedziałabym o zajebistości i pewnie jak ten koleś w umywalce (na zdjęciu) wyssałaś to z mlekiem matki.

      Usuń
    6. Zante! Nie pamiętam ale jako ssak ;D pewnie tak :D.
      Szkopuł tylko w tym, żem nie on i w umywalce się już w całej swojej dorosłej pięknością nie mieszczę. :D
      (nie)typowa też lubię bobry w uśmiechu tak prawie jak ko(nie) :)

      Usuń
    7. Echo, no jaki koń? Prędzej królik, ale Twoje zmartwienie, jak tam (nie) wpierdzielisz;)

      Usuń
    8. Nawet nie 'afirmuję' ani nie 'wizualizuję' takiej konfrontacji, wolę cały basen, kryty albo Adriatyk :).
      A królik nie ma w sobie nic zaprzeczającego w przeciwności do konia w liczbie mnogiej i w przypadku: kogo, czego?

      Usuń
    9. Echo-cóż za wiedza ze słowotwórstwa! Jestem pod wrażeniem. Do tego jesteś piękna... w środku.

      Usuń
    10. Ja jestem pod wrażeniem toku myślenia...ale fakt słowotwórstwo też mocne:)

      Usuń
    11. Już trochę zbrzydłam... od środka od tych słowotwórczych wyrazów uznania. To tak jak do tej pory od dowcipnego slyszałam: ma pani ładną cystę na jajniczku a teraz pani ginka stwierdza: nie podoba mi się ten jajnik. No i bądź tu mądra - jak z tą wewnętrzna pięknością na prawdę jest?

      Usuń
    12. Echo, widzę, że talent słowotwórczy nie idzie w parze z talentem ortograficznym. Ale co tam. Grunt, że raz ponad poziomy wzlatujesz, na szczyty zabawy słowem, by po chwili już w kolejce po kaszkę mannę stać i sprowadzać wszystko do badań ginekologicznych. Naprawdę jesteś wyjątkowa.

      Usuń
    13. A musi iść wszystko w parze? Asymetria uświadamia poczucie ładu :). Kaszkę mannę lubię, gładko sie przełyka nie trzeba gryźć (przypadek niczego :) . O ortografię dba edytor :) jak umie mnie zwieść i wyprzedzić :). Reszta asymetrii to kwestia toku (edytor domaga się roku) myślenia... Echo do usług się kłania. Powtórzę wszystkie słowa i wyrazy...

      Usuń
    14. To napraw swój edytor: "naprawdę" pisze się razem. Od razu, na wszelki wypadek, wprowadź mu, że "na pewno" pisze się osobno.
      Oraz do szczęścia brakuje mi, byś popracowała nad komunikacją, bo ni chuja nie rozumiem co chciałaś wyżej powiedzieć. Dam sobie dłoń odciąć, że nie tylko ja nie kumam.

      Usuń
    15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    16. No dobra, usunęłam psychoanalizę;))) Zostawię tylko to:

      Zante, jak mogłaś tak bezpośrednio?!:)))
      Trza było : będę w przeciwieństwie do smutku, gdy zatyrasz nad tramwajem, bo za męski organ wiedzy brakuje mi, coś hen hen rzekła. No ale za późno, cała mistyka psu w dupę...w dupę....w dupę;)))))))))))

      Usuń
    17. ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) No teraz przegięłaś, Nietypowa.
      Ja już jestem starsza pani, zaczynają się problemy z trzymaniem moczu. Tak na co dzień jakoś daję radę, ale przy wybuchach śmiechu wychodzi na jaw, że zaczynam mieć problem.

      Usuń
    18. Dobra Kobieto, opanuj się! Najpierw chuja przytoczyłaś, a teraz urynę! Czy Ty na pewno chcesz, aby Echo powtarzało to, dodając swoje skojarzenia, przez 35 kolejnych wpisów?;)))

      Usuń
    19. 36 razy nawet ;)

      Usuń
    20. dzięki Echo...zważywszy, że gdzieś tam ja jeszcze napisałam "kurwa" teraz, dzięki Tobie, komentarze na moim blogu będą wyglądały jak dialogi z niemieckiego pornola ;)

      Usuń
    21. ... zaczniesz pisać po niemiecku? A to checa!

      Usuń
    22. po fińsku prędzej. Rzekła świeca;)

      Usuń
    23. No to trzeba jeszcze poprzetykać słówkiem "schneller". I będzie git

      Usuń
    24. Trzymam za słowo :D Polecam automatycznego tłumacza :D

      Usuń
  12. Afirmacja o pięknie nie działa. Nie wtedy, kiedy nie dosypiasz, cycki Ci wiszą pod koszulą nocną itd. itd...
    Ja od jakiegoś czasu zdecydowanie bardziej wierzę w wizualizację... Biorę swoje zdjęcie, na którym ważę te 44kg, chuj tam, że piękna na nim też nie jestem, ale koncentruję się na rozmiarze. Zamykam oczy, wdech, wydech i tak przez pół godziny sobie wyobrażam jak chudnę w oczach... Na razie jeszcze nie działa, ale podobno wiara czyni... Hm? No właśnie- co?! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to Ty się nie afirmujesz. Ty sobie wizualizujesz. Ja sobie wizualizuję siebie na starość na Bahama z Latynosami. A nie czekaj, to z kolei nie jest wizualizacja. To tylko plany na przyszłość;))

      Usuń
  13. aaaa to się afirmacje nazywa.....no to ja sie tak od dziecka afirmuje, jeszcze sobie te afirmacje wznoszę na wyższy poziom, bo nie dość, że śmiem twierdzić,patrząc w lustro, ze jestem piękna, to jescze sobie śpiewam, choć innym niekoniecznie to się podoba. Ale co ja mogę poradzić jak mnie łazenkowa akustyka prowokuje..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to mam oficjalne zezwolenie na śpiewanie wyłącznie w łazience pod prysznicem i podczas odkurzania, z zaznaczeniem ,że śpiewa się do muzyki, a nie ją przekrzykuje;) W innych miejscach preferują jak śpiewam wyłącznie będąc sama w domu:)

      Usuń
  14. Mnie trudno już bardzo wmówić sobie że jestem piękna,(innym nie wierzę, a co dopiero sobie!!) więc proponuję wyrażając taką myśl, widzieć swoje piękno wewnętrzne! Nie żeby tam kiszki i inne, ale takie w duszy. No tylko Nietypowa kochana zwątpiła wcześniej w duszyczkę swoją najpiękniejszą, więc nie wiem w co w zamian proponować...Czasami nawet patrzę w lustro, ale nie mam wtedy na nosie okularów i jestem taka piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli mówić sobie (nie)typowa jesteś wporzo? No mówię tak sobie, powtarzam dość często. Nawet uwierzyłam;))

      Usuń
  15. jestem bogata, jestem bogata, jestem bogata i przychodzi email z banku, debet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. początki bywają trudne, może to dlatego;)))

      Usuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...