niedziela, 8 grudnia 2013

jeśli mnie kochasz, powiedz mi to na fejsie

Facebook coraz bardziej mi się podoba. Siedzę sobie, przeglądam niektóre wpisy i zachodzę w głowę o co kaman? Czy może mi ktoś mądrzejszy wytłumaczyć, w jakim celu, osoby będące w związkach, składają sobie nawzajem na swoich profilach życzenia z okazji rocznicy ślubu? To oni się w domach nie widują? Po co mężowie dziękują wylewnie i wzruszająco swoim żonom za "dzidziusie"? To ci wszyscy czuli i wspaniali, świeżo upieczeni tatusiowie, nie pofatygowali się do szpitala? Z życzeniami urodzinowymi to samo....passe jest dzisiaj złożyć życzenia osobiście, czy jak?

A kij tam...
Usiadłam, spięłam poślady i napisałam publiczną wiadomość. Do mojego męża. A co ja, gorsza jakaś?
"Maćku, chciałam Ci, kochanie, podziękować za naszych trzech cudownych synów. Jeszcze bardziej byłabym Ci wdzięczna, gdybyś to Ty ich urodził, ale pozostaje mi podziękować za ich poczęcie. Podziękowałabym Ci już niemal 10 lat temu, przy okazji narodzin pierwszej latorośli, ale wtedy nie miałam fejsa, więc sorry.
Dziękuję Ci, o mężu, za ostatnie oświecenie. Gdy tak stałam nad koszem na śmieci z zepsutym robotem kuchennym, a Ty krzyknąłeś: "nie wyrzucaj! to się da naprawić!". Przy okazji wybaczam Ci dwa lata ręcznego tarcia, ubijania, ugniatania, siekania, itd.
Jestem Ci niezmiernie wdzięczna, że przestawiasz karnisz coraz bliżej okna. Gorąco wierzę, że w końcu go przytwierdzisz tam, gdzie jego miejsce.
Kochanie, gdy odpalisz fejsa, podziękuj mi proszę za "dzidziusie", dzisiejszy obiad, pochwal moją bluzkę na zdjęciu (jak byś jej od trzech lat nie znał) i zapewnij o swojej dozgonnej miłości. Niech wszyscy wiedzą, że potrafię gotować, jestem płodna, mam co na siebie włożyć i w końcu, jak strasznie się kochamy.
I przygotuj zdjęcia z wakacji, na tle meblościanki i samochodu.
Koniecznie!!!!"




31 komentarzy:

  1. To już wiem dlaczego nie mówi, że mnie kocha! Nie mam fejsbuka! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boszzzzz, Mujer, jak to nie masz fejsbuka? To gdzie ustalacie kto robi zakupy? I życzeń też Ci pewnie nie składa...biedna Ty, już sobie wyobrażam jaką Wasi sąsiedzi mają pożywkę, jak się muszą tylko domyślać, gdzie byliście na wczasach;)

      Usuń
  2. To tam takie "ciekawe" rzeczy wypisują? Będę musiała i ja założyć w końcu i poczytać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A polecam, polecam. Popołudniami zamiast Klanu można sobie pooglądać taką Grażynkę, czy tam Elę na facebooku. I ich przystojnych, czułych i kochających mężów. A także piękn, utalentowane i genialne dzieci. Myślę , że w ogóle problem np. przemocy w rodzinie zniknął od kiedy zaistniał w Polsce facebook. Nie mówiąc o tym ,że libczba osób rozwiedzionych gwałtownie spadła. No i nikt już nie ma nałogów. A wszystkie niechlubne wyjątki, to na pewno ci bez konta. Bo czy ktoś kiedyś widział zdjęcie potarganej, niewymalowanej kobiety z podbitym okiem, siedzącej obok swojego grubego, umalowanego z kolei męża z flachą dłoni, a pod zdjęciem widniał by podpis "mój mąż to kutas"? No widział ktoś? No nie! No i proszę;)

      Róża, dzięki za instruktaż linkowy. Trochę się spóźniłam z tymi podziękowaniami, ale lepiej późno niż wcale;)

      Usuń
  3. Dobre! Ja czytałam nawet wyznania miłości do dawno zmarłej babci :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babaruda, to ja Cię przebiję. Znam dziewczynę, która ma cały album zdjęć zmarłej mamy, a w swoim profilu, w zdjęciu tła ustawiony napis: każda matka na ziemi dała zycie dziecku, z wyjątkiem mojej, ona dała życie legendzie. PIĄTKA MAMO!

      Usuń
    2. Ja pitole! Serio? Padłam.

      Usuń
  4. A że śnieg spadł już czytałaś? Bo gdyby nie FB to byśmy nie wiedzieli ;-)

    Tak samo jak nie wiedzielibyśmy, co kto ma na obiad, gdzie kto imprezował (kiepska impreza, jak na FB towarzystwo :-), i czyje dziecię wybrudziło się marchewką :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie śnieg mnie w tym roku zaskoczył, ale z mojej winy- nie odpaliłam z rana fejsa. I tak wychodzę sobie w krótkich spodenkach, topie i klapkach, patrzę, a tam śnieg! No kurwa, w grudniu! W naszym klimacie! Co on tam robił, to do dziś nie wiem.
      No i nie zapominaj, że nie wiedzielibyśmy kto jest "smutny", "ma doła", ma "fajny dzień" i "będzie chory", a także na co, czy to dziedziczne i zakaźne, oraz czy da się wyleczyć sikami wiewiórki

      Usuń
  5. No i zaraz jebne Wspanialemu. Ze za co?
    No nie ma fejsa i przez to ja jestem uboga w te wszystkie wyznania.
    Ja pierdole!! Co za swiat!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kocha Cię, jak nic! Gdyby kochał to by Ci co rano wstawiał na profil zdjęcie kubka z kawą, słał wirtualne kwiaty i pisał z pokoju obok wiadomości,np. "co będzie na obiad"?

      Usuń
    2. Przede wszystkim założyłby dla Ciebie konto! Ale nie martw się Star, mój też nie ma...i twierdzi, że nigdy mieć nie będzie... Dlatego od ślubu w zasadzie nie rozmawiamy. Na obiad musi wyczuć nochalem co będzie, podobnie, że już podano do stołu.

      Usuń
  6. Star nie tylko Ty :)
    A swoją drogą nie tylko to tam jest, także przecudne chwalenie się wakacjami, sukniami ślubnymi i nie tylko, autkami itd. Zupełnie jak na NK - w sumie bez różnicy :)
    I pamiętajcie - nie macie konta na fejsbuczku? To tak jakbyście nie żyli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzi na to, ze meza mam nieboszczyka:))) Sama jestem na FB tylko ze wzgledu na prace, wchodze tam tylko i wylacznie ze wzgledow politycznych:)) Czyli jak jest jakas warta zachodu petycja, albo cos mnie wyjatkowo wkurwi to wklejam na FB. A tak poza tym to poza nazwiskiem i zdjeciem sprzed 5 lat nie ma tam nic. Kompletnie nic:)))
      Czy ludzie naprawde mysla, ze ich zycie jest tak wazne dla innych??

      Usuń
    2. Racja Żmija, nk to było takie preludium, przed fejsem, Już tam wiedziałam, która sąsiadka ma cellulit, a której mąż wyjechał na saksy. A także wszystkie najświeższe zgony i dla równowagi tabelę narodzin;)

      Usuń
    3. Star, bo ludzie to straszni narcyzi i egoiści. Wszyscy myślą o sobie. Tylko ja myślę o mnie;)

      Usuń
  7. Właśnie przez analogiczną sytuację jaką tu opisujesz oduczyłam się wchodzić na fejsa przed pierwszym espresso. Bo kiedy czytałam wpisy koleżanki mieszkającej nadal z mamą, i zachwalające właśnie tej mamy-fryzurę, uśmiech, figurę, to mi tak ciśnienie skakało, że kawa była zbędna. A że bardziej lubię kawę niż się wkurwiać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze, wybacz, ale muszę: mówi się ekspresso (bo z ekspresu) i 90% Polaków Ci to potwierdzi:)
      Marta, trzeba było tej koleżance też komentarz wstawić " faktycznie dobrze się Twoja mama trzyma, zważywszy na fakt ,że nadal mieszka z corką";)

      Usuń
    2. Ożesz w mordę, no i teraz już wiem, dlaczego zawsze w kawiarniach patrzą na mnie ze zgrozą, jakby chciała światówkę udawać... Nie no zgroza-nigdy się tam więcej nie pokażę :(
      Kochana, z córką i dwojgiem Jej dzieci :)

      Usuń
  8. Dziewczyno, wez sie powaznie za pisanie. Bynajmniej nie jest to zadna kpina z moje strony. Masz taki dar do pisana ze az chce sie czytac. Pisz duzo i czesto, bo poprawiasz humor na dzien dobry.
    Zulla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zulla, dzięki. Ja od kilku lat piszę książkę. Tzn. tak szczerze mówiąc robię notatki. No dobra, mam okładkę. No ok, ok- samą ilustrację na razie;)

      Usuń
  9. I teraz mam depreche przez ciebie, tyle wspanialych wiadomosci mnie ominelo:)))
    A tak powaznie, to az trudno uwierzyc, ze ludzie takie bzdury wypisuja na FB. Nie dziwie sie malolatom ( te lajki, itp) ale ludzie (ponoc dorosli, dojrzali, wyksztalceni) wypisuja takie glupoty, ze wszystko opada.
    Pozdrawiam, ta nie posiadajaca konta na FB:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie "lajki". Kurwa! Rozumiem-urodziło się komuś dziecko, zdrowe, piękne i rumiane, masz potrzebę daj tego lajka. Ale jak widzę 38lajków pod hasłem "Śmiertelny wypadek na ulicy Piastów" to się kurwa zastanawiam, kot tu jest jebnięty!
      Albo mniej dramatycznie, ale moim zdaniem podobnie: "Od wczoraj leżymy z Laurą w szpitalu-zapalenie oskrzeli" i też 15lajków. Że co? Że lubią, bo nie zapalenie płuc? Nie kumam.

      Usuń
    2. Ataner, a ja sobie lubię wziąć popcorn i poczytać. Te wpisy to takie fajne zjawisko socjologiczne. Na podstawie "osi czasu" w profilu aktywnego facebookowicza, możesz ułożyć cały jego portret psychologiczny+ określić stan majątkowy+ ułożyć jego drzewo genealogiczne do piątego pokolenia wstecz. Jeszcze tylko nie wiem, do czego ta wiedza mi potrzebna. A nuż zostanę kiedyś kryminologiem, będę pracowała w windykacji, albo zajmę się poszukiwaniem zaginionych krewnych. Pewną wprawę już mam:)

      Usuń
    3. Marta W, też mnie to gnębiło. Tak samo opis "smutny"- 22 lajki. W takim wypadku myślę, że osoba jest niezbyt lubiana;)

      Usuń
  10. nam, niefejsbukowym, pozostaje pisać na murach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję tylko dobrze przemyśleć treść, ja preferuję napisy na murach w stylu: "dzień dobry. wszyscy umrzemy" :)

      Usuń
  11. Hahahahahahahahaha!!!! Poprawiłaś mi humor! Zaraz wejdę na fejsa!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam fejsa i używam, ułatwia mi życie, a jak zaczyna wkurzać, to sygnał, że czas na czystkę na liście kontaktów. Po takim zabiegu znów się robi miło i przyjaźnie :))).

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem, czy gorsze są te szajsbukowe lovania, czy opisy zadeklarowanych singli (cokolwiek miałoby to być ten singiel) o tym, jak wspaniale-światowo-towrzyskie życie wiodą... http://rzeczona.com/2014/02/18/homo-netus/

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...