poniedziałek, 16 grudnia 2013

chińskie menu na święta

-Mamusiuuuu, tak bardzo chciałbym pieska na święta......proszęęęęę, piesek to moje marzenie....mamuniuuuu....mamuńciuuuu....mamunileńko, malutkiegoooo...tak bardzo, bardzo byłbym szczęśliwy, gdybym go dostał na te święta......
-Synu, skończ zawodzić. Piesek to jest zarąbisty pomysł. Ja też rzygam już tym karpiem...


No i okazało się (kto by pomyślał?!), że nie chodziło mu wcale o urozmaicenie menu. Stąd moja prośba: wie ktoś może, gdzie znajduje się plac zabaw ze zdjęcia, bo mi dziecko stale marudzi, a gdzieś na spacer przecież iść trzeba?

źródło obrazka: tu

20 komentarzy:

  1. hahaha..dobre...ja już chyba jadłam psa...kiedyś, kiedys, gdy często zamawialiśmy chińszczyznę...nigdy nie wiadomo...
    Ja w weekend bylam z dziecmi w bajkolandzie...spacer mieli od domu do auta..wystarczy..średnio chodzi mi się na spacerze, gdy z kominów siara leci...żadna przyjemnośc to wdychac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrajna, ja już pewnie też jadłam psa. I wcale nie dlatego, że jadam chińszczyznę. Kupuję po prostu polskie wyroby masarskie, a że oglądam czasem "Uwagę"....;)

      Usuń
  2. Wygląda na Longyearbyen, chociaż tam są trochę inne znaki o niedźwiedziach. Może być też Alaska lub północna Kanada...Na spacer doradzam trzy warstwy wszystkiego. A no i teraz tam jest ciemno 24/24, więc latarkę też :-)
    Pozdrowienia, fajnie się czyta.
    K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też od razu pomyślałam o Spitsbergenie choć faktycznie znaki o niedźwiedziach są tam trójkątne i z napisem... Może faktycznie ta Alaska?

      Usuń
    2. K., trzy staniki to ja rozumiem-efekt: większe cycki, ale trzy warstwy stringów??;)

      Usuń
    3. 3 warstwy stringów - efekt: większa, eee... nieważne ;-)

      Usuń
  3. A wiesz, że Eliza cały czas marudzi, że chce na święta świnkę morską? No ale gdzie w tyle osób-jedną świnką się nie najemy...
    A z tym placem zabaw i miśkiem to w myśl zasady jest ryzyko, jest zabawa? Hmm jakbyście znaleźli to miejsce, to zdaj koniecznie relacje, chociażby Ci grizzli rękę właśnie odgryzał, pisz lewą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, ja osobiście uważam, że współczesnym dzieciom się w głowach przewraca. Spójrz na nasze pokolenie, co myśmy chciały na święta: kluski z makiem? kapuchę? no, powiedzmy ten barszcz z uszkami mógł być kontrowersyjny, ale to co się teraz dzieje, te wszystkie psy, świnki morskie, to według mnie przesada. Niedługo na okładce najnowszego wydania "kuchni polskiej" będzie chomik.

      Usuń
    2. Ja tam widzę na okładce Magdę Gessler w świątecznej aranżacji, stojącą z tasakiem nad tym biednym chomikiem i tytuł: "Czyja to wina?". Bo ja uważam, że to wszystko wina kościoła. Jakby nie zezwolił na jedzenie mięsa w Wigilię, to które dziecko by się odważyło prosić o psa, świnkę czy chomika?! A tak, teraz mamy przy jednym stole babcię, która twierdzi, że mięsa w Wigilię nie tknie i Elizę, która się pyta za ile będą schabowe (Dżizas, robiłaś kiedyś schabowe ze świnki morskiej?!)??? Co za czasy?!

      Usuń
  4. Niedzwiedzia to moge podeslac, w piatek przyszedl do nas w odwiedziny, siedzial centralnie na srodku patio, wielki byl skubany, nie powiem stracha lekkiego mialam.
    Czy ma ktos tabletki nasenne dla niedzwiedzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liz, ja mam nadzieję, że z tym niedźwiedziem na środku patio to taki żart. Inaczej, to Cię podziwiam. Zwłaszcza dlatego, że miałaś "lekkiego stracha". Ja bym się zesrała, a uciekając prawdopodobnie o własny cień zabiła..;)

      Usuń
    2. Zaden zart, serio to nie pierwszy raz, ale pierwszy raz taki wielki.
      Tak to jest jak sie w Pennsylvanii mieszka.

      Usuń
  5. Ja plac zabaw widze w dole, trzeba dziecko sturlac (chyba jest takie slowo) z gory , a tam juz miski sie nim zaopiekuja:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiesz może ile biorą za godzinę? Bo ja nie wiem, czy mi świetlica taniej nie wyjdzie....;)

      Usuń
  6. Smycz mu kup i goń na spacer co godzinę, również w nocy. Odechce mu się pieska-szczeniaczka po 3 dniach najdalej po tygodniu :D
    Jestem koszmarna... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kochana, jesteś bardzo mądra. Gdyby większość mamuś miała takie podejście, to nie byłoby tych wszystkich porzuconych psów, przywiązanych nierzadko do drzewa, aby nie pobiegły za już znudzonym, właścicielem...

      Usuń
  7. oj urzekła mnie nietypowość matki polski:):) pozdrawiam.

    http://alelarmo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, ale LARMO
      http://nietypowamatkapolka.blogspot.com/

      Usuń
  8. Oj, jak Cię znam, to radosne to będą święta! :)))
    Całuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką mam nadzieję, choć aktualnie kłopoty zdrowotne Maćka spędzają mi sen z powiek. Dosłownie. Dziś, żeby nie zwariować w nocy nadrobiłam zaległości m.in. na Twoim blogu. Bogu dzięki, jest co czytać, więc się trzymam jakoś;)
      buziaki Iwonko

      Usuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...