piątek, 29 listopada 2013

(nie)typowa czyli jaka?

Ano taka, co to rano, przy Bobie Marley`u robi kanapki i śpiewając nie wkurza się, że piosenkarz raz po raz myli tekst, ani że sąsiedzi raz po raz pukają do drzwi i zaniepokojeni pytają, czy aby na pewno pogotowia nie trzeba wzywać, bo ktoś tu chyba jakby w agonii...
Taka, co to nie aspiruje do tytułu "perfekcyjnej pani domu", bo chce by ją pośmiertnie wspominano jako zajebistą babę, a nie tą z najczystszymi oknami.
Taka, co mimo niemal trzydziechy na karku i posiadania trójki dzieci, nadal ma ciało osiemnastolatki (trzyma je w tapczanie).
Taka, co ma dwa koty i nie zawaha się ich użyć.
Taka, co to pozwala bawić się dzieciom w błocie, nie panikując, że się ubrudzą, czy złapią całą masę bakterii, o nazwach przypominających imiona bohaterów meksykańskiej telenoweli.
Taka, co to przedkłada ludzi ponad rzeczy.
 I chce być.
 Całą piersią codziennie być, a nie mieć.

źródło obrazka:tu

8 komentarzy:

  1. ...i taka co nigdy nie zawaha się użyć swojego języka w celach udowodnienia oponentom, że są istotami dwa stopnie niżej od chomika :))) a oni w to uwierzą i pójdą szukać kołowrotka :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze,ledwo tu weszłam a już zostałam Twoją fanką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak już będę sławna, to nie zapomnę o tych, co uwierzyli we mnie jako pierwsi;)

      Usuń
  3. Oczywiście! Pomiędzy imprezami z Vin Dieaselem i Justinem Bieberem ( w razie, gdyby ten pierwszy okazał się za bardzo trącony zębem czasu z bliska), między masażami wykonywanymi przez półnagich osiłków, licznymi wywiadami, udziałem w co najmniej 7 filmach, w tym z trzech nagrodzonych Oscarem i jednym dokumentalnym- o mnie, po nagraniu własnej płyty, tuż po wygryzieniu SuperNiani (tej angielskiej i polskiej), piciem drinków i pływaniem we własnym basenie, w mojej przyszłej willi, wysadzanej zupełnie bez gustu złotem- zawszę znajdę czas na autografy. Dokładny termin poda wtedy mój rzecznik prasowy;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli ja, czyli ja :))))))

      Usuń
    2. Czarny, zobaczyłam na poczcie, że mam Twój komentarz do tego posta, o treści "czyli ja, czyli ja:))" i wierz mi, że zanim tu weszłam, myślałam, że to dotyczy mojej wypowiedzi o ludziach w późniejszym czasie chcących mi na rurkę nadepnąć:)))))))))))

      Usuń
  4. No wiesz co i ja niby chciałbym Ci tę rurkę przydeptać ??? Ech a ja tylko chciałem zostać Twoim rzecznikiem prasowym :)))

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...