sobota, 30 listopada 2013

ile mi wisi Święty Mikołaj

-Już dawno mówiłem, żeby im powiedzieć...-usłyszałam słowa męża, wycedzone wprost do mojego ucha

Hmmmmmm....sama nie wiem. Żeby były aż takie "superaśne, mamusiu", to bym nie powiedziała. Kolekcjonerskie są. To dobrze. Chyba dobrze. A co to właściwie zmienia?

-...ale nieeee, ty się jak zwykle uparłaś!...bo to jeszcze dzieci, bo to święta, bo dzieci powinny wierzyć w magię....-dalej szeptem i dalej do ucha

Może i nie są takie złe. Wystarczy tylko przechylić głowę i przymknąć oczy. We mgle. I po ciemku. Zamknąć, nie przymknąć.

-...i teraz, proszę bardzo! Dobrze, że nie mają prawa jazdy, bo może o porsche by poprosili...-zdążyłam jeszcze usłyszeć, oczywiście szeptem, zanim całkiem głośno i wyraźnie nie usłyszałam głosu Szarej Eminencji, czyli mojego "średniego" syna:
-Podobają ci się te figurki, mamusiu? Bo mi baaaaardzo. Będę miał całe wojsko, wiesz? A zobacz jakie są drogie. Strasznieeeeee. Dlatego wymyśliłem, żebyś nie musiała wydawać tylu pieniędzy, że zamówię je u Mikołaja. Taaaaaadaaaaaaaa! Cieszysz się, nie?


I teraz ja chcę wierzyć w Mikołaja. Uważam ,że zdecydowanie lepiej by dla mnie było, gdyby istniał. Życzyłabym sobie, żeby wpadł do mnie, najlepiej od razu z Zębową Wróżką i Wielkanocnym Zajączkiem.
Wiszą mi strasznie dużo kasy.



źródło obrazka:tu

4 komentarze:

  1. hehe dobre, ale prawdziwe. Szczęśliwie mnie to czeka za kilka lat. Fajnie, że pojawił się jakiś blog z jajem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa K., daj znać konkretnie kiedy, to zorganizuję jakąś grupę wsparcia;)

      Usuń
  2. Właśnie usiłuję rozebrać znaczy analizy dokonać zjawiska wiary w tego Mikołaja, bo nie mam już pojęcia czy młoda wierzy nadal czy nie. Jakoś chyba tak wybiórczo :) Co nie przeszkodziło jej zrobić listy do Mikołaja lepszej niż książka telefoniczna, z główną pozycją - stajnią dla figurek koni bagatela 400+ zł oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałaś napisać "i stajnię ponad czterystu elfów będzie musiało robić"?:)

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością przeczytam, co masz do powiedzenia w danym temacie. Jeśli natomiast masz uwagi co do samej autorki bloga, jej poczucia humoru, inteligencji, wyglądu, sposobu życia i bycia, postrzegania świata, rodziny,itd.- nie pisz tego tutaj. Wyląduje to w spamie i autorka, jak to wstrętne mendy mają w zwyczaju, nawet nie doczyta. Polecam natomiast napisać do Watykanu, fokarium na Helu, Krzysztofa Krawczyka, psychiatry z miejscowości,w której mieszkasz...